Czy można stać się osobą wolną finansową przez przypadek? Mogłoby się wydawać, że nie da się odpowiedzieć na to dość abstrakcyjne pytanie. Jednak zdarzają się takie sytuacje,  „eksperymenty” pisane przez samo życie, gdy udaje się to zweryfikować. Chodzi o sytuacje  gdy ktoś wygrywa w loterii miliony złotych.

Co się dalej dzieje z taką osobą? Najczęściej wpłaca te pieniądze na lokatę, często rezygnuje z pracy, którą wcześniej miała, alienuje się w stosunku do swojego otoczenia. Przede wszystkim jednak zaczyna dużo konsumować, wyjeżdżać na drogie wakacje, kupować ubrania z najwyższej półki czy też kupuje sobie – a zdarza się, że także bliskim – jakiś luksusowy samochód. Wkrótce zaczyna się odróżniać od swojego dawnego otoczenia. To otoczenie, czyli rodzina, przyjaciele chcą uzyskać jakąś pomoc finansową , wsparcie, pojawiają się roszczenia, wzajemne konflikty.  Po jakimś czasie świeżo upieczony milioner może też rzucić dawną pracę. Wynagrodzenie rzędu 2, 3, 4 tysięcy złotych miesięcznie, gdy ma się na koncie miliony, jest oczywiście mało zachęcające do tego, żeby dalej wstawać rano i chodzić do monotonnej pracy.

Czasami  takie osoby próbują założyć własną firmę, na przykład otworzyć restaurację, stworzyć jakiś własny biznes, ale to też się rzadko udaje, bo tego typu osoba często pochodzi z rodziny, gdzie ojciec był „biedny”. Nie chodzi tutaj oczywiście o stan majątkowy lecz nawiązanie do słynnej książki  „Bogaty ojciec, biedny ojciec” Roberta Kiyosaki. Człowiek pochodzący np. z rodziny urzędniczej, gdzie nie było tradycji prowadzenia własnego biznesu, jest słabo przygotowany do prowadzania własnej firmy. Co więcej wokół milionera pojawiają się doradcy finansowi o nie zawsze czystych motywach. Nie posiadając rzadnego doświadczenia w zarządzaniu własnym kapitałem trudno ocenić kto może nas wyprowadzić na manowce.

Ostatecznie czy to za sprawą konsumpcji przekraczającej odsetki od kapitału, czy też chybionych inwestycji, zwycięzca LOTTO zostaje z niczym.  Niestety na tym problemy się nie kończą. W międzyczasie osoba taka przyzwyczaiła się już do tego lepszego, nowego poziomu życia i  czasami dochodzi do sytuacji, gdy osoba taka  na końcu zaciąga pożyczki konsumpcyjne, aby jeszcze przez kilka miesięcy kontynuować swój rozrzutny tryb życia. Kończy się to więc często ruiną finansową, psychiczną, rozpadem rodziny.

Myślę, że  przykład  osób, które wygrały na loterii,  pokazuje, że nie można przez przypadek stać się wolnym finansowo. Ta osoba była bogata przez jakiś czas, ale nie była w stanie tego przypadkiem uzyskanego bogactwa przekształcić w stan trwałej wolności finansowej, czyli dalej utrzymywać jakiegoś przyzwoitego poziomu życia, konsumpcji, nie pracując przy tym. Nie była w stanie osiągnąć dochodu pasywnego z przypadkowo uzyskanych środków finansowych.

Zatem wniosek jest taki: skoro nie możemy osiągnąć wolności finansowej przez przypadek, to trzeba ją zaplanować. Można  ją osiągnąć jedynie w sposób przemyślany, zaplanowany i małymi krokami.

Więcej na ten temat w wykładzie audio: http://audioteka.com/pl/audiobook/inwestowanie-w-nieruchomosci-poradnik-w-100-praktyczny