Już od najmłodszych lat Warren przejawiał bardzo duże zainteresowanie pieniędzmi.

Proces gromadzenia i pomnażania kapitału rozpoczął bardzo wcześnie. Swoje pierwsze pieniądze zarobił już w wieku 6 lat. Zajmował się wtedy handlem gumami do żucia. Co ciekawe, ich nazwy znane są aż po dziś dzień. Mianowicie kupował od dziadka gumy takie jak m.in. Juicy Fruit, Spearmint, Doublemint, żeby je drożej sprzedać.

Wyprzedzając nieco fakty, warto wspomnieć, że firmy dysponujące właśnie takimi, ponadczasowymi, produktami uwielbia Buffett. Według niego idealne są dobra szybkozbywalne [tzw. FMCG, czyli Fast-Moving Consumer Goods]. Do takich przedsiębiorstw należy między innymi producent gum do żucia Wrigley czy oferujący baterie Duracell.

Zanim jednak Warren Buffett zaczął kupować akcje tego typu firm, handlował ich produktami. Gumy, które kupował od dziadka po 2 centy, sprzedawał z zyskiem innym dzieciom po 5 centów. Pewnego razu dziewczyna o imieniu Virginia chciała kupić od niego jeden listek gumy. Młody sprzedawca nie ubił z nią targu, ponieważ martwił się o to, co zrobi z pozostałymi gumami z tej paczki.

Zapraszamy także do wysłuchania audiobooka „Warren Buffett i Philip Fisher. Selekcjonuj jak mistrzowie. Ocena firmy 15 kroków”.

W analogiczny sposób Warren zarabiał pieniądze w okresie letnim. Tym razem jego wybór padł na Coca-Colę, czyli kolejny nieśmiertelny produkt z kategorii FMCG. Chodził od drzwi do drzwi po sąsiednich domach i sprzedawał ich mieszkańcom napoje chłodzące, głównie Coca-Colę. Był to bardziej opłacalny biznes niż sprzedaż gum, ponieważ przedsiębiorczy Warren kupował napoje od dziadka hurtem.

Zarobionych pieniędzy raczej nie wydawał. Wolał je odkładać. Pasja liczbowa Warrena sprawiała, że niemal obsesyjnie zależało mu na tym, aby posiadana przez niego kwota zawierała w sobie coraz więcej cyfr. Jego ojciec założył mu książeczkę oszczędnościową, gdzie mógł gromadzić pieniądze. Aby dodatkowo zmotywować syna do oszczędzania, Howard w ramach prezentu urodzinowego zasilił jego konto kwotą dwudziestu dolarów.

Kolejnym sposobem na gromadzenie majątku stała sprzedaż piłeczek golfowych, którą rozpoczął razem z kolegą – Stu Ericksonem – w wieku 9 lat. Interes polegał na sprzedaży używanych piłeczek, które zbierali z pól golfowych. Działalność młodych handlowców została brutalnie przerwana. Sprawą zainteresowała się policja, która przegoniła chłopców z miejsca rozgrywek golfa.

Rok później Warren rozpoczął kolejną pracę polegającą na sprzedaży orzeszków ziemnych oraz popcornu podczas meczów futbolowych na Uniwersytecie Omaha. Jego czynność była podobna do tej, którą możemy zaobserwować nad polskim morzem. Chodził po trybunach i zachęcał ludzi do kupna produktów. Co ciekawe, Buffet miał od ojca na swoich ubraniach naklejki republikańskie, które pracodawca kazał mu zdjąć, ponieważ mogłoby to odstraszać część klientów – zwolenników demokratów. Warren chętnie podejmował się takich aktywności. Łatwo dostrzec, że dzięki nim po szkole mógł rzadziej przebywać w domu, w którym mógłby doświadczyć nieprzyjemności ze strony matki. Praca stanowiła dla niego ucieczkę od problemów i stała się jego nałogiem.

 

Autorzy: Michał Włodarski, Łukasz Tomys

Zapraszamy także do wysłuchania audiobooka „Warren Buffett i Philip Fisher. Selekcjonuj jak mistrzowie. Ocena firmy 15 kroków”.

Źródło zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/140989741@N04/25812934256