Na początku lat 90. doszło do ataku British Airways na Virgin, który jak wiemy przeszedł do historii jako “dirty tricks”. Podłoża konfliktu należy dopatrywać się w monopolistycznej pozycji brytyjskiego giganta lotniczego i w wyczynach Richarda Bransona, które przykuwały uwagę mediów do jego niedawno powstałych Virgin Atlantic Airways.

Z artykułu Grahama Ruddicka w “The Guardian” z sierpnia 2016 roku dowiadujemy się, że ekscentryczny biznesmen od początku promował swoje linie jako alternatywę dla skostniałych British Airways. Oliwy do ognia dolały poczynania Virgin, która zdołała pozyskać od rządu koncesje na loty do Japonii, a także uzyskać pozwolenie na operowanie z londyńskiego lotniska Heathrow. Stary narodowy przewoźnik poczuł się zagrożony.

Opis nieczystych zagrań przynosi na przykład artykuł w „Independent” ze stycznia 1993 roku zatytułowany „Battle of the Airlines” – “Bitwa linii lotniczych”. Z tekstu dowiadujemy się, że atakujący monopolista przyjął następującą taktykę. Jego pracownicy mieli podkradać pasażerów konkurencji. Było to możliwe, dzięki temu, że mniejsi przewoźnicy korzystali z zarządzanego przez British Airways komputerowego systemu rezerwacji lotów. Przedstawiciele BA hakowali system, żeby pozyskiwać cenne informacje o lotach i pasażerach innych linii. Potrafili nawet podszywać się pod pracowników Virgin, dzwoniąc do agentów obsługujących firmę Bransona. Przełożeni zalecili im, żeby unikali stosowania nazwy Virgin w jakichkolwiek dokumentach, i żeby zacierali ślady swoich działań. Mając informacje o pasażerach i o opóźnieniach lotów konkurenta, przedstawiciele British Airways byli w stanie bezpośrednio na lotnisku namawiać podróżnych do zmiany rezerwacji. Udało im się też pozyskać dane osób korzystających stale z klasy biznes i dzwonić do nich do domu lub do hoteli, żeby zaproponować zmianę przewoźnika. Z artykułu dowiadujemy się jeszcze, że Virgin dysponowała wówczas tylko siedmioma samolotami i przy tak małej liczbie maszyn, była podatna na atak przy każdym opóźnieniu.

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 2,5-godzinnej opowieści pt. Richard Brandson. Sukces mimo przeciwności.

Z artykułu Michaela Harrisona w “Independent” ze stycznia 1993 roku dowiadujemy się o innych działaniach przeciwko Virgin. Jak wspomnieliśmy wyżej, przedstawiciele giganta lotniczego dzwonili do pasażerów konkurenta oferując im zmianę rezerwacji. Proponowali przy tym dodatkowe darmowe bilety. Zdarzało się również, że podszywali się pod pracowników Virgin i dzwonili, żeby poinformować podróżnych, że ich lot został odwołany z przyczyn technicznych. Z artykułu dowiadujemy się jeszcze o innych działaniach, mających na celu popsucie wizerunku nowego przewoźnika.

Jak czytamy dalej, 11 grudnia 1991 roku Richard Branson wysłał list do dyrektorów British Airways, w którym stwierdził, że według niego powołano specjalną jednostkę w ramach BA, która miała zdyskredytować Virgin i szkodzić jej interesom. Utrzymywał, że Brian Basham, konsultant PR związany z British Airways miał podsyłać prasie oszczercze historie o kiepskiej sytuacji finansowej Virgin i podejrzanych interesach samego Bransona. Podobno też włamano się do jego domu na barce, skąd zginęły ważne dokumenty, a także do samochodów niektórych pracowników. Miliarder utrzymywał, że ma dowody, iż on sam oraz inne osoby z kierownictwa jego firmy, były prześwietlane przez prywatne biura detektywistyczne. Michael Harrison pisze, że w końcu British Airways zarzuciły szefowi Virgin, że fabrykuje dowody, żeby zdobyć rozgłos. Ten odpowiedział pozwem o zniesławienie, a z kolei prezes BA Lord King kontratakował pozwem o bezpodstawne oskarżenia. Wybuchła otwarta wojna.

Obszerne opisy swoich przeżyć z tamtego okresu Richard zawarł w “Krokach w nieznane”. Atak na niego i jego firmę musiał być ciężkim przeżyciem, jeśli weźmiemy pod uwagę ile miejsca poświęcił tym wydarzeniom w swojej autobiografii. Zarzucano mu podobno problemy z narkotykami w jednym z klubów należących do Virgin i wypowiadano się o nim lekceważąco, nawiązując do jego popisów w mediach i stylu ubierania. Doniesienie prasowe o kiepskiej kondycji finansowej naprawdę mogły zaszkodzić jego ukochanym liniom lotniczym.

Sprawa znalazła finał 11 stycznia 1993 roku, kiedy w Sądzie Najwyższym przedstawiciel British Airways przeprosił za kampanię niesławnych “brudnych sztuczek”. Richard zwyciężył. Relację z wydarzenia przytacza serwis BBC, który donosił, że gigant lotniczy zgodził się do zapłacenia Bransonowi 500 tysięcy funtów odszkodowania, dodatkowo 110 tysięcy funtów dla Virgin Airways, a także miał pokryć koszty procesowe w wysokości 3 milionów funtów. Lord King wycofał swój pozew. Konkurencja między obydwoma przewoźnikami nie ustała, ale skończyły się przynajmniej nieczyste zagrania.

Autor: Marek Bernolak

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 2,5-godzinnej opowieści pt. Richard Brandson. Sukces mimo przeciwności.

Źródło zdjęcia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Boeing_747-4Q8_-_Virgin_Atlantic_Airways_(G-VFAB).JPG