Z pewnością po tych słowach wiele osób się oburzy, ale zdanie to jest to jednym z najczęściej powtarzanych kłamstw na temat oszczędzania pieniędzy. 

Oczywiście, są sytuacje bez wyjścia. Ktoś może mieć chore dziecko i jest zmuszony wydawać wszystko na leczenie. W takim wypadku trudno myśleć o odkładaniu pieniędzy. Ale pomijając naprawdę trudne sytuacje, większość ludzi w Polsce mogłaby oszczędzać. Zgadnij, kto ma wyższą stopę oszczędności. Czy Amerykanie zarabiający statystycznie 3-4 razy więcej niż Polacy? Czy też Chińczycy zarabiający średnio tyle samo co my? No właśnie, paradoksalnie to Chińczycy są bardziej oszczędni. Oczywiście, w praktyce osobom zarabiającym ponadprzeciętnie łatwiej będzie podjąć oszczędności przy pełnej mobilizacji. Jednak również osoby zarabiające mało nie powinny rezygnować z oszczędzania.

Czytaj (ebook) lub słuchaj całość (audiobook) : 

https://ksiegarnia.pwn.pl/Oszczedzanie-pieniedzy.-Poradnik-w-100-praktyczny

Wiele osób pracując przez lata, awansując, a tym samym zwiększając zarobki, ciągle powtarza, że ich dochody są zbyt niskie, aby cokolwiek zaoszczędzić. Co ciekawe, takie przekonanie pokutuje nawet wśród osób, które w ciągu kariery zawodowej zwielokrotniły wielkość swojej pensji. Przez lata ich zarobki rosną, a oszczędności wciąż brak. Pojawia się tak zwana „inflacja potrzeb”. Zdarza się, że osoby zarabiające coraz więcej wpadają w długi konsumpcyjne, bo ich potrzeby rosną szybciej niż zarobki. Sytuacja taka z całą pewnością jest niekorzystna, ale co można zrobić, jeżeli zarabia się zbyt mało, aby pokryć bieżące wydatki? Doskonałym ćwiczeniem, które pozwala zdiagnozować przyczynę takiego stanu rzeczy, będzie zapisywanie i kategoryzowanie codziennych wydatków oraz zbieranie paragonów. Na koniec miesiąca należy zestawić ze sobą zebrane informacje i zaznaczyć wydatki, które nie były konieczne. Porównanie takie pozwoli w bardzo prosty sposób ocenić, ile pieniędzy przeznacza się na zbędne wydatki. W tym miejscu należy szukać też pierwszych powodów braku swoich oszczędności. Kolejnym problemem osób twierdzących, że zarabiają zbyt mało, aby oszczędzać jest fakt, że kiedy zarabiają pieniądze i dostają podwyżki to dodatkowe dochody od razu przeznaczają na konsumpcję. Chyba każdy kiedyś miał pokusę, aby dodatkowe środki z rachunku bankowego przeznaczyć na jakieś bieżące potrzeby. Rozwiązaniem takiej sytuacji jest płacenie sobie „prowizji” od każdej dodatkowej złotówki dochodu. Oznacza to, że gdy otrzyma się podwyżkę stałej pensji lub jednorazową premię, to automatycznie należy przeznaczyć np. 30 procent tej kwoty na rachunek oszczędnościowy. W przypadku jednorazowej premii możemy natychmiast po jej otrzymaniu wykonać przelew na osobny rachunek oszczędnościowy. W przypadku podwyżki pensji stosujemy zlecenie stałe. Ważne, aby było ono automatyczne, abyśmy nie czuli pokusy, żeby nie dokonywać przelewu i wydać dodatkowe pieniądze, które po podwyżce pensji dostajemy co miesiąc. Zachowanie takie pozwoli bezboleśnie zgromadzić dodatkowy kapitał na przyszłość lub jakiś cel wymagający większej kwoty. Po podwyżce pensji jakość Twojego życia pod względem materialnym i tak wzrośnie. Nawet jeśli połowę różnicy przeznaczysz na oszczędności, to i tak druga połowa sprawi, że poczujesz, że żyje Ci się lepiej i stać Cię na więcej przyjemności.

Jak widać na powyższych przykładach, oszczędzanie pieniędzy ma więcej wspólnego z nawykami niż z wysokością osiąganych zarobków. W tym wypadku siła przyzwyczajenia będzie decydować o tym, czy komuś uda się odnieść sukces na polu finansów osobistych. Każda osoba, która zdecyduje się wdrożyć oszczędzanie jako swój nawyk i zacznie odkładać nawet niewielkie kwoty każdego miesiąca, będzie na dobrej drodze, aby osiągnąć sukces. Nie jest powiedziane, że aby oszczędzać trzeba odkładać od razu większe sumy. Można odkładać nawet po kilkanaście złotych miesięcznie, ponieważ z biegiem lat nawet takie kwoty pozwolą uzbierać większą sumę. Należy też wziąć pod uwagę, że z rozwojem kariery zawodowej będą rosły zarobki. Jeżeli wdroży się zasadę, żeby określony procent dodatkowych zarobków przeznaczyć od razu na oszczędności, to można z czasem zacząć odkładać większe sumy. Od każdego indywidualnie zależy, ile będzie w stanie odłożyć. Dla jednego będzie 10 procent, a dla innego 50 procent. Najważniejsze jest, aby wpłatę na konto oszczędnościowe potraktować jako miesięczny wydatek i nie spóźniać się z jego uiszczaniem.

Czytaj (ebook) lub słuchaj całość (audiobook) : 

https://ksiegarnia.pwn.pl/Oszczedzanie-pieniedzy.-Poradnik-w-100-praktyczny

 

Autor : Mateusz Sawicki