W tym miejscu cisną się na usta słowa Warrena Buffetta, który mawiał: „nie oszczędzaj tego, czego nie wydałeś. Wydawaj to, czego nie zaoszczędziłeś”.

Wiele osób obiecuje sobie, że odłoży pieniądze, gdy zostanie im coś na koniec miesiąca. Niestety dla każdej złotówki, która nie ma swojego odzwierciedlenia w planie finansowym, zawsze znajdzie się rzecz, na którą można ją wydać. W ten sposób nigdy nic nie zostaje na koniec miesiąca, a co za tym idzie – nie są gromadzone oszczędności. Rozwiązaniem tego problemu jest stosowanie zasady „najpierw zapłać sobie”. Oznacza to, że od razu po otrzymaniu wypłaty należy przelać pewną sumę na konto oszczędnościowe lub umieścić je w przysłowiowej skarpecie, jeżeli ktoś ma bardziej tradycyjne podejście. Odkładana kwota nie musi być wielka. Najważniejsze, żeby robić to regularnie i traktować jak nawyk.

Dobrym sposobem będzie ustawienie zlecenie stałego na pewną z góry określoną kwotę kilka dni po planowanej wypłacie. Dzięki temu transfer środków odbędzie się poza świadomością osoby oszczędzającej, co będzie znacznie łatwiejsze do przyjęcia. Dużą zaletą stosowania tej zasady jest fakt, że pieniądze zostają odłożone zaraz po wypłacie. Pozostała część wynagrodzenia zostaje do dyspozycji na wszystkie bieżące wydatki.

Dzięki temu zachowamy kolejność działań postulowaną przez Buffetta: wydawaj to, czego nie zaoszczędziłeś, zamiast oszczędzać to, czego nie wydałeś. Każda osoba, która zdecyduje się na taki krok, już nigdy więcej nie powie, że odłoży pieniądze, gdy zostanie jej coś na koniec miesiąca. Będzie natomiast małymi kroczkami budować niezależność finansową.

Autor: Mateusz Sawicki