Komisja Nadzoru Finansowego zaleciła bankom stosowanie wkładu własnego wynoszącego 20% wartości nieruchomości. Wśród banków działających w Polsce jedynie PKO BP nie kłania się zaleceniom KNF i wymaga wkładu własnego na poziomie „tylko” 10%.

    Pozostała część wkładu własnego objęta jest obowiązkowym ubezpieczeniem. Dla wielu osób zebranie nawet tych 10% stanowi spore wyzwanie. Istnieje kilka sposobów, które pozwalają nabyć mieszkanie bez posiadania wkładu własnego.

       Pierwszym i moim zdaniem najbardziej kreatywnym sposobem ominięcia wkładu własnego jest zawyżenie wartości nieruchomości we wniosku kredytowym oraz ustaleniu ze sprzedającym, że zwróci nam kwotę przeszacowania. Pomocne może być sporządzenie umowy cywilnej ze sprzedającym, w której on zobowiąże się przekazać nam nadwyżkową kwotę. Cała sztuczka polega na tym, aby wnioskowana kwota kredytu była o tyle zawyżona, aby pokryć cenę sprzedającego oraz wysokość wkładu własnego (oczywiście od zawyżonej wartości transakcji). Rozwiązanie takie oczywiście zwiększa nasze zobowiązanie kredytowe, ale pozwala łatwo nabyć nieruchomość. Oczywiście nie każdy doradca w banku zgodzi się na takie rozwiązanie, ale możliwość istnieje.

       Drugą możliwością jest wzięcie podczas studiów kredytu studenckiego – jest on bardzo nisko oprocentowany, więc nazbieranie kwoty nawet ponad wkład własny będzie opłacalne. Przyszłe obciążenie wynikające ze spłaty tego kredytu będzie wliczone do zdolności kredytowej. Inną możliwością kredytowania wkładu własnego jest wzięcie pożyczki z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zaletą takiej pożyczki jest jej niskie oprocentowanie oraz fakt, że nie jest ona zarejestrowana w Biurze Informacji Kredytowej. W ramach „pożyczonego” wkładu własnego można również wziąć zwykłą pożyczkę gotówkową w momencie, gdy już mamy za sobą cały proces kredytowy i niemal sfinalizowaną transakcję. Jest to jednak rozwiązanie bardzo ryzykowne, ponieważ na początku będziemy ponosić koszty kredytu hipotecznego oraz spłaty rat – zazwyczaj drogiej – pożyczki.

       Trzecią możliwością jest zabezpieczenie wkładu własnego drugą hipoteką. Oznacza to, że jeżeli posiadamy jakąś inną nieruchomość, to można zabezpieczyć nią spłatę kredytu. W takiej sytuacji bank będzie zadowolony i przyzna kredyt bez wnoszenia wkładu własnego. Aby skorzystać z tej opcji, można również poprosić o pomoc rodzinę.