W czasie negocjacji warto zapoznać się z motywacją sprzedającego. Może się okazać, że jego pobudki będą emocjonalne, a nie ekonomiczne. Przykładem tego mogą być osoby po rozstaniu, które chcą pozbyć się mieszkania ze względu na niedające im spokoju wspomnienia.

      Dobrym pomysłem jest też zamiana – jest szansa spotkać starszą osobę, która posiada duże mieszkanie w kamienicy. W takiej sytuacji wymiana kawalerki, – którą być może posiadamy – za duże mieszkanie w kamienicy i dopłatę określonej sumy pieniędzy jest dość rozsądnym rozwiązaniem. Omówione sytuacje są czysto teoretyczne, wniosek z nich jest taki, że warto poznać sprzedającego. Oprócz poznania sprzedającego dobrym pomysłem jest przedstawienie się jako inwestor. Z doświadczenia wiem, że taka deklaracja może w znaczący sposób zepchnąć naszego kontrahenta do defensywy. Inwestorzy są postrzegani jako osoby świadome i obyte w temacie. „Efekt inwestora” może obniżyć cenę zakupu o kilka procent na samym wstępie negocjacji.

       Wyobraźmy sobie teraz, że udało nam się sprawnie przejść przez proces negocjacji i zamierzamy przejść do finalizacji zakupu. Pierwszym krokiem, jaki poczynimy, będzie spisanie umowy przedwstępnej (polega ona na zobowiązaniu się do podpisaniu właściwej umowy kupna – umowy przyrzeczonej). W umowie tej bardzo ważny fragment stanowi ustalenie wysokości zadatku lub zaliczki. Ekonomiczny sens obu tych klauzul prawnych jest ten sam i stanowi on pewne zapewnienie właściciela o tym, że jesteśmy gotowi, by dopełnić transakcji. Z prawnego punktu widzenia występuje tutaj zasadnicza różnica – zaliczka podlega zwrotowi, a zadatek nie w przypadku niedotrzymania warunków umowy przedwstępnej. Zaleta zadatku dla osoby kupującej jest taka, że gdy sprzedający nie wywiąże się z umowy przedwstępnej, to będzie zobowiązany do wypłacenia nam dwukrotności wysokości wpłaconego przez nas zadatku. Wiele osób nie odróżnia tych dwóch rzeczy, więc z punktu widzenia kupującego warto stosować zadatek. Nawet, gdy sprzedający wycofa się z transakcji sprzedaży najlepszego i najbardziej rentownego mieszkania na świecie, to i tak zarobimy 100% wysokości wpłaconego zadatku. Zadatek może stanowić również mocny argument w negocjacjach – gdy zaproponujemy wysoką kwotę zadatku, sprzedający może okazać się bardziej skłonny do obniżenia ceny. Taka „hojność” nie może być oczywiście za darmo. Umowa przedwstępna powinna zawierać klauzulę uzyskania zwrotu zadatku w momencie nieuzyskania kredytu hipotecznego w danym banku lub bankach. Stanowi to zabezpieczenie strony kupującej. Jest to bardzo ważne, ponieważ aby uzyskać kredyt hipoteczny, należy podpisać umowę przedwstępną.

       I tak, po znalezieniu wymarzonej nieruchomości, ciężkich negocjacjach oraz spisaniu umowy przedwstępnej i być może po przejściu procesu kredytowego jesteśmy gotowi do spisania umowy przyrzeczonej oraz przeniesienia praw własności. Ostatni z etapów leży w rękach notariusza i wymaga zapłacenia podatku PCC, którego stawka wynosi 2% od wartości transakcji oraz taksy notarialnej. Po spełnieniu tego nieprzyjemnego obowiązku możemy cieszyć się nabytą nieruchomością oraz czerpać zyski z wynajmu.

Zapraszamy także do wykładu audio o nieruchomościach:
https://audioteka.com/pl/audiobook/inwestowanie-w-nieruchomosci-poradnik-w-100-praktyczny