Frederick Christ Trump został osierocony w wieku trzynastu lat. W 1918 roku ojciec Friedrich zmarł w wyniku powikłań po grypie hiszpance. Co więcej, szalejący w USA  kryzys finansowy lat 1920-21   pozbawił rodzinę większości majątku. Ojciec Donalda Trumpa nie miał zatem życia usłanego różami.

Sytuacja materialna rodziny była na tyle trudna, że kilkunastoletni Fred – syn milionera – zmuszony był pracować na budowie jako zwykły pomocnik dostarczający zaopatrzenie. W lepsze dni pracował razem z koniem a gorsze zmuszony był go zastępować.

      Szczęściwie dla niego część rodzinnej fortuny ocalała i w późniejszym czasie pozwoliło mu to  założył razem z matką spółkę, która zajęła się budową  pojedynczych domów na sprzedaż. Fred i jego jego matka posiadali też kapitał, którego żaden kryzys nie był w stanie ich pozbawić. Przed śmiercią ojciec chętnie zabierał Freda na plac budowy, spotkania z podwykonawcami czy agentami rynku nieruchomości. Doświadczenia te były z pewnością bardzo przydatne w odbudowie rodzinnej fortuny. Zyski płynące ze sprzedaży pojedynczych obiektów były reinwestowane i pozwoliły na realizację coraz śmielszych przedsięwzięc. Ostatecznie budowano i sprzedawano całe osiedla domów mieszkalnych.

      Trumpowie sprzedawali w tamtym czasie domy w dzielnicach Queens i w Brooklynie w cenie nawet do trzydziestu tysięcy dolarów. Tymczasem w ówczesnym Nowym Jorku średnia cena wynosiła tylko pięć tysięcy. Działali zatem w segmencie premium i dzięki temu byli w stanie uzyskiwać wyższe marże, które pozwalały na bardziej dynamiczny rozwój. Oczywiście wymagało to sporych umiejętności sprzedażowych i marketingowych : umiejętności zaprojektowania i wyposażenia domu tak, aby był interesujący dla osób o wyższych zarobkach. Otoczenie zewnętrzne też bardzo pomagało w szybkim rozwoju firmy. Druga połowa lat dwudziestych to okres prosperity w amerykańskiej gospodarce i hossy na giełdzie, poprzedzającej krach 1929 roku. Amerykanie masowo się zadłużali aby kupować samochody, domy oraz innowacyjne jak na tamte czasy wyposażenie jak tostery, radioodbiorniki, pralki.

      Kryzys lat 1929-1933, nazwany później wielkim, był dużo bardziej dotkliwy dla gospodarki niż ten z początku lat dwudziestych. Bezrobocie wzrosło z poziomu pięciu do dwudziestu pięciu procent. Do tego panowała kilkunastoprocentowa deflacja. Jeśli ktoś zaciągnął kredyt na zakup domu czy działki, okazywało się, że realna wartość zobowiązania wzrastała. Nominalna wartość zadłużenia pozostawała na poprzednim poziomie tymczasem nieruchomość zabezpieczająca kredyt taniała. Aby zobrazować ogrom recesji – nazywanej depresją – warto odwołać się do liczb dotyczących produkcji przemysłowej. W 1932 roku spadła ona w USA do pięćdziesięciu ośmiu procent w porównaniu z poziomem z 1928 roku.

      Prowadzenie biznesu w warunkach permanentnej deflacji, recesji i rosnącego bezrobocia było niezwykle utrudnione a wokół dochodziło do olbrzymiej ilości bankructw. Tym razem rodzina Trumpów zdołała przetrwać kryzys bez dużych trudności. Załamanie rynku nieruchomości sprawiło, że Fred Trump przez kilka lat z większym zaangażowaniem poświęcił się innej działalności, gdzie wykazał się innowacyjnością i pomysłowością. Chodzi mianowicie o koncepcję sklepu samoobsługowego, gdzie kupujący mógł sam wkładać towary do koszyka, sam się obsłużyć. Uważa się go za jednego z pionierów takiej formuły robienia zakupów. W późniejszym okresie sprzedał on swój sklep dużej sieci handlowej. Natomiast jego działalnością podstawową były nadal domy, a później budownictwo wielorodzinne.

      W długim terminie wielki kryzys okazał się korzystny dla Freda Trumpa. Znaczna część deweloperów upadła, dzięki czemu po jego zakończeniu liczba konkurentów walczących o rosnący kawałek tortu była znacznie mniejsza niż w okresie prosperity lat 20-tych. Trumpowi udało się przejąć dział windykacyjny jednej z upadających firm dzięki czemu uzyskał cenne informacje o nowojorskich dłużnikach, z których znaczna część popadła w problemy w warunkach 20-procentowego bezrobocia. Udawał się do osób zadłużonych, którym groziła licytacja. Ludzie znajdujący się pod presją byli w stanie sprzedać swoje domy po okazyjnej cenie aby uniknąć publicznej, upokarzającej licytacji w amerykańskim stylu. Mało kto miał ochotę obserwować sąsiadów biorących udział w takim wydarzeniu. Fred Trump nie był jednak zainteresowany budynkami, które masowo przejmował lecz działkami na których się znajdowały. Łączył je w większe całości, wyburzał domy, a na pustych połaciach terenu budował osiedla szeregowców i apartamentowców.

      Jest jeszcze inny czynnik, który dla Trumpów miał się okazać niezwykle istotny. To polityka Franklina Delano Roosevelta, będąca odpowiedzią na wielki kryzys. Chodzi o słynny „New Deal”. Interwencjonizm, nazwany “Nowym Ładem” oznaczał finansowanie przez państwo robót publicznych jak elektryfikacja wsi, budowa mostów, autostrad i dróg, zalesianie, regulacja rzek. W pracach tych zatrudniono około osiem i pół miliona osób. Na mocy Social Security Act z 1935 roku zaczęto też wypłacać bezrobotnym zasiłki a rolnikom przyznawano niskooprocentowane pożyczki, co zdecydowanie poprawiło nastroje ludności.

      W ramach polityki „Nowego Ładu” doszło do powołania Federal Housing Administration (FHA), która była częścią tego programu. Jej zadaniem było stymulowanie ożywienia na rynku nieruchomości. Pomoc ze strony FHA polegała przede wszystkim na przekazywaniu prywatnym firmom budowlanym terenów publicznych po niskiej cenie. Jak łatwo się domyślać, partnerstwo sektora publicznego i prywatnego było bardzo ryzykowne i ze swojej natury bardzo korupcjogenne. Lokalni politycy podejmowali decyzje jakie grunty, po jakiej cenie i komu przyznać. Ostatnie słowo należało do polityków Partii Demokratycznej, którzy rządzili w tym czasie Nowym Jorkiem. Choć Fred Trump prywatnie głosował na Republikanów , to posiadał liczne znajomości wśród polityków Partii Demokratycznej, co z pewnością ułatwiło mu pozyskiwanie wsparcia publicznego. Uwikłanie ojca Donalda Trumpa w skandale związane z pomocą publiczną jest już jednak tematem na osobny artykuł.

Image source: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Crowd_outside_nyse.jpg