Przypomnjmy, że tych pierwszych dwóch biznesmenów znacząco różni się, jeśli chodzi o poglądy dotyczące podatków i rozumienie sukcesu. W przeciwieństwie do Trumpa, słynny inwestor z Omaha twierdzi, że bardzo wiele zawdzięcza społeczeństwu, a nie samemu sobie.

Kładzie nacisk na to, że żył w stabilnym państwie prawa, bez którego bezpieczne gromadzenie majątku byłoby niemożlwie. Może dlatego zamierza przekazać większość swojej fortuny na cele charytatywne. Łączy ich niepokój w kwestii amerykańskiego deficytu handlowego względem Chin, ale też sposób, w jaki nauczyli się przedsiębiorczości i pracowitości w dzieciństwie.

No właśnie… obaj wspomniani panowie, jak również Walt Disney oraz wielu innych tuzów amerykańskiego biznesu pracowało w dzieciństwie jako chłopcy roznoszący gazety. Urodzony w 1901 roku Walt Disney miał bezwzględnego ojca, który kazał mu to robić niezależnie od pogody. Podobno parę razy omal nie zasłabł z zimna. Jego ojciec Elias Disney podpisał umowę na dostawę prasy do 700 subskrybentów w Kansas City, a jednym z jego pracowników był właśnie mały Walt, który przez 6 lat pracy z wyjątkiem pojedynczej 4-tygodniowej przerwy wywołanej chorobą, nie opuścił swojego miejsca praca ani razu. Aby zdążyć na czas, musiał w tym okresie wstawać o 3.30 rano. Być może właśnie trudne dzieciństwo i problemy rodzinne były źródłem niesamowitej wyobraźni Walta i poszukiwania lepszego świata w filmach animowanych.

Urodzony w 1930 roku Warren Buffett miał dużo więcej szczęścia. Jego ojciec stracił znaczną część oszczędności podczas Wielkiego Kryzysu, ale w późniejszym okresie wiodło mu się dobrze, został nawet kongresmenem. Jako dziecko Warren sam garnął się do prac zarobkowych. Co więcej, bardzo szybko zaczął pomnażać pieniądze zarabiane na roznoszeniu gazet i jako 13-latek był już właścicielem automatów do gier w trzech różnych lokalizacjach oraz wypełniał zeznanie podatkowe! Gdy sam został ojcem, zainstalował automat dla swoich dzieci, by mogły tracić na nim swoje kieszonkowe i nauczyć się oszczędności i hamowania pokus.

Donald Trump urodził się w 1946 roku jako syn milionera. W deszczowe dni mały Donald rozwoził gazety limuzyną razem ze swoim… szoferem. Donald regularnie odwiedzał z ojcem budowy i mógł zaobserwować, że żyjący w luksusie ojciec pilnuje, aby pracownicy nie gubili pojedynczych gwoździ. Pełen energii Donald sprawiał liczne problemy wychowawcze rodzicom i nauczycielom. Właśnie dlatego ojciec wysłał 13-letniego Donalda do elitarnej Nowojorskiej Akademii Wojskowej, gdzie nauczycielami byli oficerowie wojska. Surowa dyscyplina i wręcz brutalna walka o dominację między uczniami nie złamały go i w późniejszym okresie Donald Trump często zachwalał ten okres swojego życia, jako cenną lekcję życia.

Jedno jest pewne. Ważne, abyśmy od najmłodszych lat przyzwyczajali dzieci do pieniędzy i zlecali im jakieś niewielkie, odpłatne zajęcia, tak aby nauczyły się odpowiedzialności i szacunku do pracy i płynącej z niej korzyści.

Image source: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:P071811PS-0254_(5951720542).jpg