Dariusz Miłek, z wykształcenia górnik, zbudował swoją fortunę na sprzedaży butów. Talent do handlu miał o zawsze, a sportowy paszport pozwalał mu dorobić za granicą jeszcze w czasach PRL. Na łamach Gazety Wyborczej Miłek opisywał, że gdy był kolarzem, potrafił wycofać się z wyścigu we Francji, żeby dorobić na sprzedaży garnków. Transformacja dała mu możliwość zarabiania w kraju. Jak setki tysięcy polskich przedsiębiorców sprzedawał wtedy towary na łóżku polowym na bazarze. Jego miejsce pracy mieściło się w Lubinie, w punkcie gdzie lata później postawi swoje centrum handlowe. Sprzedawał wszystko co ludzie chcieli kupić i do czego miał dostęp. Między innymi elektronikę i chemię. 

Przygoda Miłka ze sprzedażą butów rozpoczęła się – jak to często bywa w biznesie – zupełnie przypadkowo. Jeden z jego kontrahentów nie miał pieniędzy, więc zamiast gotówki przekazał Miłkowi rosyjskie buty. Okazało się, że ich sprzedanie i odzyskanie pieniędzy było bardzo łatwe. Kolejnych zakupów dokonywał u polskich hurtowników. Następnym krokiem był zakup towaru od jednej z upadających fabryk butów. Sprzedał go ulicznym detalistom.

Dalsza kariera Miłka to już dobrze dziś znana sieć sklepów obuwniczych, która w 1999 roku otrzymała nazwę CCC. Skąd taka nazwa ? Slogan reklamowy głosił „Cena czyni cuda”. Miłek skupił się na masowym odbiorcy i buty sprzedawał tanio, co nie zawsze oznaczało dobrą jakość. Dzięki efektowi skali, bezpośredniemu zlecaniu produkcji na Dalekim Wschodzie, firma Miłka wypracowywała wysokie marże. Przykładowo w 2016 roku firma uzyskała 306 mln zysku przy nieco ponad 10-krotnie wyższych przychodach (potocznie sprzedaż). Oznacza to 10% marży zysku. Jest to świetny wynik, z którym może się równać niewiele firm na świecie. Dla porównania : Adidas uzyskuje 3,75% a Nike 11,5%.

Jak wygląda CCC w liczbach ? W 2016 roku salony firmy odwiedziło 200 milionów osób, z czego zakupu dokonało 30 mln. Firma posiada 1166 sklepów zlokalizowanych w krajach zarówno nowej jak i starej Unii Europejskiej oraz kilku innych państwach. Od debiutu giełdowego w 2004 roku akcje spółki podrożały o grubo ponad 2 tysiące procent. Co ciekawa firma produkuje buty także w Polsce, konkretnie w Polkowicach i nie są to liczby małe. W 2016 roku wyprodukowano tam 3,6 mln par butów.

Dariusz Miłek stara się sprawdzać większość nowych lokalizacji osobiście. Uważa, że odpowiednia lokalizacja to klucz do sukcesu. Gdy dziesięć lat temu postanowił zbudować galerię handlową w niewielkim Lubinie, niewiele osób wierzyło w powodzenie tego przedsięwzięcia. Dziś to prawdziwie centrum regionu, odwiedzane przez 6 milionów ludzi rocznie i nagradzane prestiżowymi nagrodami. Co skłoniło go do otwarcia galerii w Lubinie? CCC ma już bardzo duży udział w Polskim rynku obuwniczym, więc dalszy rozwój w dotychczasowym tempie jest już mało realny. Ekspansja zagraniczna jest znacznie trudniejsza.

Centrum handlowe było dla niego elementem dywersyfikacji biznesu. Bazar “Skorpion”, na miejscu którego powstała galeria Cuprum Arena jest dla Dariusza Miłka miejscem symbolicznym, ale biznesmen nie kierował się sentymentem. W Lubinie i okolicy są liczni pracodawcy powiązani z wydobyciem miedzi i nie tylko. Pensje należą tam do najwyższych w kraju a galeria znajduje się w samym centrum miasta. Na stronie Cuprum Arena można znaleźć informację, że jej przychody sukcesywnie rosną i w to w tempie 8% rocznie. Tak długo jak ceny miedzi i coraz trudniej dostępne złoża nie doprowadzą KGHM-u do trudności , Miłek będzie się cieszył sowitymi zyskami ze swojej dużej inwestycji w niewielkim Lubinie.

Wejdź na stronę główną https://www.twojadrugapensja.pl/  i zapisz się na newsletter, potwierdź swojego maila (sprawdź folder „oferty” w gmail) a otrzymasz od nas mini E-Book o „Wyroczni z Omaha”.

My naprawdę nie wysyłamy SPAMU ! Wiadomości od nas otrzymasz kilka razy w roku.

Zdjęcie : https://pl.wikipedia.org/wiki/Cuprum_Arena#/media/File:Cuprum_Arena.jpg