Często słychać hasło, że warto kupować spółki o niskim mnożniku wyceny Cena/Zysk. Problem ten jest jednak bardziej zawiły. Pojawia się pytanie o zyski z jakiego okresu chodzi. Facebook był jedną z tych firm, których akcje warto było kupić mimo astronomicznego wskaźnika Cena do Zysku  Price/Earning (P/E) .

W chwili debiutu serwis Zucka wyceniony był na blisko 50 miliardów dolarów, co przy zysku 50 mln oznaczało, że firma wyceniana była na tysiącletni zysk z tamtego okresu.

Jednak po eksplozji zysków i przychodów okazało się, że wskaźnik ten wynosił zaledwie 5 w stosunku do obecnych. Tyle właśnie uzyskujemy gdy podzielimy 50 miliardów wyceny z 2012 przez 10 miliardów zysków z 2016 roku. Ciekawych konkluzji na temat firm technologicznych dostarcza lektura klasycznej ale wciąż niezwykle aktualnej książki dla inwestorów pt. “Zwykłe akcje, niezwykłe zyski” Philipa Fishera z 1958 roku. Warren Buffett mawia, że jest 85% Benjaminem Grahamem a 15 procentach właśnie Fisherem. Oczywiście kupowanie przyszłych zysków jest niezmiernie ryzykowne i często bliższe – jakby powiedział George Soros – alchemii finansów, niż naukowego podejścia do inwestycji.

U źródeł wzrostu przychodów i zysków, a co za tym idzie notowań Facebooka leży kilka przyczyn.  Nigdy w historii żadna sieć społecznościowa nie zdobyła aż tak wielkiego odsetka ogółu internautów, którzy zebraliby się w jednym miejscu, aby dzielić się treściami. Aby podkreślić ogromną moc Facebooka warto wspomnieć o BBC World Service. Ta globalna stacja telewizyjna a zarazem internetowy serwis informacyjny dociera tygodniowo do 348 milionów odbiorców. Nie jest to mała liczba, ale kiedy zestawimy ją z zasięgiem portalu Zuckerberga to uświadamiamy sobie skalę różnicy. Liczba tak zwanych “dziennych, aktywnych użytkowników” (angielskie  daily active users) dla serwisu Zucka przekracza 1,2 miliarda osób. Mniej więcej tylu użytkowników  korzysta z Facebooka przynajmniej raz dziennie.  W 2011 roku było to mniej niż 400 milionów ludzi.  Każdego dnia przed ekranami komputerów i smartfonów zasiada szerokie grono audytorium Facebooka, które jest gotowe na dzielenie się nowymi informacjami.

Facebook deklasuje też technologicznych konkurentów. Aby to zobrazować, można odwołać się do danych z serwisu techcrunch.com dotyczących pierwszej połowy  2017. Liczba osób odwiedzających raz w miesiącu Facebook przekracza 2 miliardy, wobec 1,5 miliarda dla YouTube i zaledwie 255 dwustu pięćdziesięciu pięciu milionów dla Snapchata.

Na zdjęciu :

Facebook Data Center w Prineville w Oregonie

Źródło : https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Facebook_Data_Center.jpg