Twierdzi, że w tej chwili najwięcej inspiracji płynie ze Stanów Zjednoczonych, bo na półkach sklepów w Europie trudno znaleźć coś, co jeszcze może zaskoczyć Polaków. Za Oceanem stara się wynajdować produkty, które można zaadoptować, uwzględniając przyzwyczajenia naszego społeczeństwa. Wiesław Włodarski urodził się 3 listopada 1962 w Alwerni w województwie Małopolskim.   Podobno do stworzenia własnej firmy zachęcił go obraz członków rodziny pracujących w państwowych zakładach za niskie wynagrodzenie. Przygodę z biznesem rozpoczął na początku lat 80-tych zakładając w Alwerni kawiarnię i cukiernię. Mleko w proszku potrzebne do produkcji lodów często kupował aptekach. Już w 1984 otworzył zakład produkujący desery pod marką Gellwe. Z biegiem lat firma rozszerzyła asortyment oferowanych produktów deserowych o ciasta w proszku, polewy, kremy, dodatki i przyprawy do pieczenia, dodatki żelujące. Dołączyły do tego także produkty sypkie jak kakao i czekolada do picia. W latach 90-tych firma Gellwe rozpoczęła ekspansję się na rynki międzynarodowe.

Wzrost sprzedaży Gellwe spowodował potrzebę zwiększenia możliwości produkcyjnych, dlatego w roku 1997 obok dotychczas wykorzystywanego zakładu produkcyjnego w Zabierzowie powstał nowy z częścią biurową. Mieści się tam siedziba firmy. W roku 2002 zakład został powiększony o centrum logistyczne, a 2009 roku firma rozpoczęła produkcję w Niepołomicach koło Krakowa.

Prawdziwym przełomem dla Włodarskiego był Tiger Energy Drink, którego sprzedaż zwielokrotniła dochody firmy. Skąd wziął się pomysł na ten produkt ? Ze względu na eksport, Włodarski bardzo dużo podróżował po Europie Zachodniej. Któregoś razu wracając z Wiednia kupił na stacji benzynowej Red Bulla, kosztującego 2 euro. Od razu zaczął szukać możliwości wprowadzenia podobnego produktu na rynek polski za niższą cenę. Początkowo myślał o proszku o działaniu podobnym do Red Bulla, potem jednak zaczęto wytwarzać napój w puszkach Tiger. W 2008 roku Włodarski zmienił nazwę swojej firmy na Foodcare. Jego energetyk osiągnął wielki sukces i stał się najbardziej rozpoznawalną marką firmy. W listopadzie 2010 Dariusz Michalczewski, który użyczał firmie Foodcare praw do używania oznaczenia Tiger zdecydował się wypowiedzieć dotychczasową umowę na produkcję i dystrybucję napoju w wyniku czego wygasły wszelkie uprawnienia spółki Foodcare do korzystania z oznaczenia TIGER oraz dóbr osobistych i majątkowych Dariusza Michalczewskiego. Od grudnia 2010 – oryginalne napoje Tiger produkowane są wyłącznie przez spółki z Grupy Maspex Wadowice.

Po utracie “Tigera” Włodarski znalazł alternatywne rozwiązanie, napór energetyczny Black. Wyjechał wtedy na forum gospodarcze do Turcji i tam dowiedziałem się, że jego markę zajął komornik. Zabrał dwóch kolegów do pubu. Gdy zamówili coś mocniejszego, otrzymali alkohol sygnowany nazwą “Black”. Pomyślał wtedy, że ten kolor kojarzy się z energią i produktem premium. Do tego dopasował niepokorną legendę boksu i był to strzał w dzisiątkę, pokonał Red Bulla w Polsce. W 2016 roku napój energetyczny reklamowany przez Mika Tysona był dostępny w 56 krajach na całym świecie, w tym na rynkach Europy, Australii czy Ameryki Północnej i Azji. Black Energy Drink wszedł też do sprzedaży w Chinach, Gruzji, Kazachstanie, Kuwejcie, Mołdawii, Tadżykistanie oraz Iranie.

Czy nie ma wyrzutów sumienia, że zarabia na produkcie, który – delikatnie mówiąc – nie należy do najzdrowszych ? Twierdzi, że sam wypija codziennie jedną puszkę energetyka bez cukru. “Nie sądzę, aby energetyk mógł być problemem dla kogoś kto pije go z głową.” powiedział w wywiadzie dla NaTemat.pl. “Czeka na nas wiele pokus, na przykład w sklepach monopolowych – niemal na każdym rogu. Moim zdaniem to są większe zagrożenia niż jedna czy dwie puszki energetyka. To mniej więcej tyle, co dwie małe kawy.” A szkodliwość tauryny ? Twierdzi, że tutaj alternatywą jest wariant jego napoju oparty wyłącznie na kofeinie. Black  pokonał na naszym rynku światowego giganta – Red Bulla. Włodarski twierdzi, że Polska wciąż goni Zachód i jest w momencie bardzo szybkiego rozwoju. Do tego potrzeba energii, a jego opinii napoje energetyczne i tak są najzdrowsze ze wszystkich “wspomagaczy”. W tym ostatnim zdaniu widać marketingowy talent króla energetyków.

Co ciekawe nie przeszkadzało mu, że nazwa marki oraz postać mogą generować skojarzenia rasistowskie. Twierdzi, że sam tego nie zauważył, choć jego córka, dyrektor marketingu w FoodCare, zwróciła mu na to uwagę. Wytłumaczył jej jednak, że istnieje mnóstwo marek, które sygnuje ta nazwa, np. Porsche Black i alkohole. Dzięki Mikowi Tysonem, napój kojarzy się z niepokornością, „luksusem i zabawą i jest to odmienny przekaz niż sporty ekstremalne sygnowane przez Red Bull.

W marcu 2011 FoodCare stało się nowym właścicielem kultowej marki napojów z lat ’90. Plan Włodarskiego : Frugo ma się sprzedawać wśród konsumentów w wieku 14-28 lat, choć jego fani z lat 90-tych mają już dziś ponad 30 lat. Znanym do dziś sloganem marki jest “No to Frugo”. Zarabia też na sprzedaży napoju izotonicznego 4Move.

Skąd bierze pomysły na nowe produkty ? Twierdzi, że w tej chwili najwięcej inspiracji płynie ze Stanów Zjednoczonych, bo na półkach sklepów w Europie trudno znaleźć produkt, który jeszcze nie jest znany Polakom. Za Oceanem stara się wynajdować produkty, które można zaadoptować, uwzględniając przyzwyczajenia naszego społeczeństwa. Przykładowo pod marką Gellwe wprowadził do Polski jako pierwszy muffinki.

Marketingowe i organizacyjne zdolności Włodarskiego popłacają. W rankingu magazynu Forbes zajął 44 miejsce wśród najbogatszy Polaków. Jego majątek szacowany jest na ponad pół miliarda złotych.

Zapraszamy także do wykładu audio o nieruchomościach :

https://audioteka.com/pl/audiobook/inwestowanie-w-nieruchomosci-poradnik-w-100-praktyczny

Oraz do E-booka. Możesz pobrać bezpłatną próbkę:

https://ebookpoint.pl/ksiazki/inwestowanie-w-nieruchomosci-poradnik-w-100-praktyczny-lukasz-tomys,s_0055.htm

 

 

Zdjęcie : https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Puszka_Black_Energy_Drink.jpg