Jerzy Malek jako biznesmen jest prawdopodobnie lepiej znany w Norwegii niż nad Wisłą. 66-letni przedsiębiorca z majątkiem szacowanym na 500 mln złotych to jeden z najbogatszych Polaków, ale ze swoim majątkiem się nie obnosi.

Unika rozgłosu i sławy. Nie pojawia się w mediach, rzadko decyduje się też na rozmowy z dziennikarzami. Nie posiada luksusowych nieruchomości czy jachtu, na którym mógłby spędzić emeryturę. Może dlatego, że na emeryturę, z uwagi na wrodzoną pracowitość się nie wybiera. O tym, do jakich rozmiarów rozrosła się założona dwie dekady temu firma, większość polskich inwestorów giełdowych dowiedziało się dopiero w 2010 roku. To właśnie wtedy Morpol zadebiutował na parkiecie, tyle że nie na GPW lecz w Norwegii.

Spółka była już wtedy jednym z liderów branży rybnej i na przestrzeni kilku lat zdążyła przejąć wielu konkurentów. Obecnie jest częścią norweskiego potentata produkcji i przetwórstwa rybnego Marine Harvest, który pod koniec 2017 roku wyceniany był na 71 mld koron czyli blisko 9 mld dolarów. Przed uruchomieniem firmy mnóstwo czasu przebywał zagranicą, m.in. w Kanadzie. Spożycie ryb jest tam zdecydowanie większe niż nad Wisłą. Morpol powstał w 1996 roku w Ustce, gdzie obecnie mieści się jego centrum operacyjne. Zaczęło się od produkcji konserw z wątróbek dorszowych i ikry. Później doszła współpraca z duńskimi i norweskimi przetwórniami. Od 1998 roku w końcu przyszedł czas wędzonego łososia, na którym biznes firmy opiera się do dziś. Jego firma nie poprzestała na wędzeniu łososia i zaczęła też inwestować w hodowlę. Chodzi tu między innymi o zakup trzech farm na Morzu Północnym. W 2003 roku rozpoczęto współpracę ze swoim obecnym właścicielem, norweskim Marine Harvest, od którego wówczas kupowała część surowca potrzebnego do produkcji.

Ważnym momentem było przejęcie w 2007 roku niemieckiej firmy Laschinger. Dzięki temu sprytnemu posunięciu Morpol zdobył zagraniczną markę i łatwy dostęp do zachodnioeuropejskich sieci dystrybucji. Potem starał się również przejmować mniejsze firmy przetwórcze ze Szkocji i Norwegii. Rola przejmowanych wówczas przedsiębiorstw została ograniczona do działalności handlowej. W latach 2007–2010 podobne punkty powstały również w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, we Włoszech i Francji.

Dzięki wejściu na norweską giełdę w 2010 roku, firma otrzymała potężny zastrzyk gotówki z emisji akcji. Pozyskane w ten sposób 800 mln zł, przeznaczono na powiększenie zakładów i farm łososia.
Jerzy Malek osobiście wymyślił i wprowadził rozwiązania w zakresie procesu rozbierania ryby oraz wędzenia, co dało mniejsze straty surowca oraz lepszą jakość wyrobu gotowego. Delegowanie nie jest jego cechą. Znany jest z tego, że wszystko w Morpolu robił sam. Każda, nawet najmniej istotna decyzja w firmie była podejmowana przez niego osobiście. Przykład ? Chociażby wystrój wnętrz. Często przychodził do hali produkcyjnej i rozmawiał z pracownikami. Sprawdzał też jak przebiega produkcja i starał się ją udoskonalić. Nadawał firmie kierunek rozwoju. Nie obawiał się wprowadzania nowych strategii i podejmowania kontrowersyjnych decyzji.

W 2012 roku sprzedał udziały w Morpolu firmie Marine Harvest a później złożył rezygnację z fotelu prezesa. Co ciekawe stał się jednocześnie akcjonariuszem spółki, która przejęła Morpol. Za pakiet 48,5 proc. udziałów swojej firmy dostał 520 mln zł. Nieco ponad połowę otrzymał w formie gotówki ale reszta została przekazana w postaci akcji Marine Harvest.

Po 2012 roku Morpol stał się częścią międzynarodowego giganta. Dzięki temu wszedł w posiadanie nowych biur sprzedaży i jeszcze większej sieci dystrybucji. Otrzymał też pieniądze na kolejne inwestycje, dzięki którym może cały czas unowocześniać zakłady. Największą przewagą Marine Harvest nad konkurencją jest wytwarzanie własnej karmy dla łososi. Wcześniej rynek ten zdominowany był przez jej dwóch producentów Dzięki własnej karmie, Morpol i Marine Harvest mają bezpośredni wpływ na jakość produkowanych ryb oraz mogą ograniczyć koszty.

Przed przyłączeniem, firma Malka posiadała farmy łososia, zakłady produkcyjne i centra dystrybucji. Obecnie jest częścią większej struktury o klarownym podziale na hodowlę, przetwórstwo i sprzedaż. Można powiedzieć, że Morpol wrócił do swoich korzeni. Stał się częścią oddziału o nazwie Marine Harvest Consumer Products, który zajmuje się przetwórstwem ryb.

Obecnie Morpol zatrudnia ponad 4 tysiące osób pracowników w blisko 10 krajach, z czego zdecydowana większość jest zatrudniona w Polsce. Obecnie jest to największy pracodawca na Pomorzu. Firma przetwarza około blisko 80 tysięcy ton łososia rocznie co stanowi 1/10 rynku europejskiego.

 

Wejdź na stronę główną https://www.twojadrugapensja.pl/  i zapisz się na newsletter, potwierdź swojego maila (sprawdź folder „oferty” w gmail) a otrzymasz od nas mini E-Book o „Wyroczni z Omaha”.

My naprawdę nie wysyłamy SPAMU ! Wiadomości od nas otrzymasz kilka razy w rok