Tym artykułem rozpoczynamy serię wpisów na temat oszczędzania. Nosi on tytuł “kłamstwa na temat oszczędzania”  

Kłamstwo nr 1 : Zbyt mało zarabiam żeby oszczędzać

Z pewnością po tych słowach wiele osób się oburzy. Część może odlajkuje profil FB. Trudno. Powiedzmy to sobie dobitnie. Zdanie to jest  jednym z najczęściej powtarzanych kłamstw na temat oszczędzania pieniędzy. Oczywiście są sytuacje bez wyjścia. Ktoś może mieć chore dziecko i jest zmuszony wydawać wszystko na leczenie. W takim wypadku trudno myśleć o odkładaniu pieniędzy.  Ale pomijając naprawdę trudne sytuacje, większość ludzi w Polsce mogłaby oszczędzać. Nie żyjemy w Somalii lub Bangladeszu i nie przymieramy głodem. Większość z nas kupuje głównie nowe ubrania a nie używane. Nasze podstawowe potrzeby,  gwarantujące biologiczne przetrwanie są zaspokojone. Zaczniesz oszczędzać gdy będziesz więcej zarabiał ?  Zgadnij, kto ma wyższą stopę oszczędności. Czy Amerykanie zarabiający statystycznie 3-4 razy więcej niż Polacy ? Czy też Chińczycy, zarabiający średnio tyle samo co my ? No właśnie, paradoksalnie to ubożsi Chińczycy są bardziej oszczędni. Oczywiście w praktyce osobom zarabiającym ponadprzeciętnie łatwiej będzie podjąć oszczędności przy pełnej mobilizacji. Jednak również osoby zarabiające mało nie powinny rezygnować z  oszczędzania.

Wiele osób pracując przez lata, awansując a tym samym zwiększając zarobki ciągle powtarza, że ich dochody są zbyt niskie aby cokolwiek zaoszczędzić. Co ciekawe takie przekonanie pokutuje nawet wśród osób, które w ciągu kariery zawodowej zwielokrotniły wielkość swojej pensji. Przez lata ich zarobki rosną, a oszczędności wciąż brak. Osoby takie często mówią : zacznę oszczędzać , gdy będę więcej zarabiał. No właśnie, ale podwyżki nadchodzą , a oszczędności nadal brak.  Czasami zdarza się, że pojawiają się nawet długi konsumpcyjne. Sytuacja taka z całą pewnością jest niekorzystna, ale co można zrobić jeżeli zarabia się zbyt mało aby pokryć bieżące wydatki? Doskonałym ćwiczeniem, które pozwala zdiagnozować przyczynę takiego stanu rzeczy będzie zapisywanie i kategoryzowanie swoich codziennych wydatków oraz zbieranie paragonów.   Na koniec miesiąca należy zestawić ze sobą zebrane informacje i zaznaczyć wydatki, które nie były konieczne. Porównanie takie pozwoli w bardzo prosty sposób ocenić ile pieniędzy wydaje się na zbędne wydatki, takie jak batoniki , papierosy , kawa na mieście za 12 zł itp.  

Kolejnym problemem osób twierdzących, że zarabiają zbyt mało aby oszczędzać jest fakt, że kiedy zarabiają pieniądze i dostają podwyżki to dodatkowe dochody od razu przeznaczają na konsumpcję. Chyba każdy kiedyś miał pokusę aby dodatkowe środki z rachunku bankowego przeznaczyć na jakieś bieżące potrzeby. Rozwiązaniem takiej sytuacji jest płacenie sobie “prowizji” od każdej dodatkowej złotówki dochodu. Znany polski ekspert Marcin Iwuć , nazywa to techniką “najpierw zapłać sobie”. Oznacza to, że gdy otrzyma się podwyżkę lub premię to automatycznie należy przeznaczyć np. 30% tej kwoty na rachunek  oszczędnościowy. W przypadku jednorazowej premii możemy natychmiast po jej otrzymaniu wykonać przelew na osobny rachunek oszczędnościowy. W przypadku podwyżki pensji stosujemy zlecenie stałe. Ważne aby było ono automatyczne. Trzeba dopilnować abyśmy nie czuli pokusy, żeby uniknąć “kłopotliwego” przelewu, a potem skonsumować całość dodatkowych pieniędzy. Zachowanie takie pozwoli bezboleśnie zgromadzić dodatkowy kapitał na przyszłość lub jakiś cel wymagający większej kwoty pieniędzy.

Jak widać na powyższych przykładach, oszczędzanie pieniędzy ma więcej wspólnego z nawykami niż z wysokością osiąganych zarobków. W tym wypadku siła przyzwyczajenia będzie decydować o tym czy komuś uda się odnieść sukces na polu finansów osobistych. Każda osoba, która zdecyduje się wdrożyć oszczędzanie jako swój nawyk i zacznie odkładać nawet niewielkie kwoty każdego miesiąca, znajdzie się na dobrej drodze aby osiągnąć sukces. Nie jest powiedziane, że aby oszczędzać trzeba odkładać od razu większe sumy. Można odkładać nawet po kilkanaście złotych miesięcznie, ponieważ z biegiem lat nawet takie kwoty pozwolą uzbierać większą sumę. Należy też wziąć pod uwagę fakt, że z rozwojem kariery zawodowej będą rosły zarobki. Jeżeli wdroży się zasadę żeby określony procent dodatkowych zarobków przeznaczyć od razu na oszczędności to można z czasem zacząć odkładać większe sumy. Od każdego indywidualnie zależy ile będzie w stanie odłożyć. Dla jednego będzie 10%, a dla innego 50%. Najważniejsze jest aby wpłatę na konto oszczędnościowe potraktować jako swój miesięczny wydatek i nie spóźniać się z jego uiszczaniem.

Już wkrótce kolejne artykuły na temat oszczędzania. Zapraszamy !

Autorzy : Mateusz Sawicki i Łukasz Tomys

 

Wejdź na stronę główną https://www.twojadrugapensja.pl/  i zapisz się na newsletter, potwierdź swojego maila (sprawdź folder „oferty” w gmail) a otrzymasz od nas mini E-Book o „Wyroczni z Omaha”.

My naprawdę nie wysyłamy SPAMU ! Wiadomości od nas otrzymasz kilka razy w roku.