Duże wydatki w kategorii “jedzenie” wiążą się przede wszystkim z zakupami.

Tym bardziej że sklepy robią dosłownie wszystko, aby skłonić nas do opuszczenia placówki z jak największą liczbą produktów. Stosują one odpowiedni układ półek, umiejscowienie towarów na wysokości naszych oczu czy zachęcające promocje. Duże znaczenie ma także marketing sensoryczny. Jest to sposób, w jaki oddziaływają na nas sklepy za pomocą kolorów, zapachów unoszących się w powietrzu, specjalnego oświetlenia oraz muzyki. Co więcej, są to praktyki stosowane nie tylko w supermarketach spożywczych. Większość z nas zapewne kojarzy sieć sklepów Stradivarius z odzieżą i akcesoriami. Rozpyla ona wewnątrz swoich punktów oraz poza nimi charakterystyczny cynamonowy zapach. Pomimo tego, że przechodząc koło Stradivariusa, nie widzimy szyldu sklepu, to od razu wiemy, gdzie jesteśmy.

Jak nie dać się zmanipulować w przypadku zakupów spożywczych? Zanim wybierzemy się do supermarketu, warto sprawdzić, który sklep oferuje najbardziej atrakcyjne ceny. Dyskonty, takie jak Biedronka, Lidl czy Auchan, w wielu przypadkach oferują jedzenie podobnej jakości co delikatesy, a są nieporównywalnie tańsze. Przed każdą wyprawą do supermarketu warto sporządzić sobie listę potrzebnych rzeczy, a następnie wrzucać do koszyka tylko to, co się na niej znajduje. Szerokim łukiem należy omijać kolorowe szyldy informujące o promocjach. Jeśli coś nie znajduje się na stworzonej przez nas liście, to nie należy tego kupować.

Zapraszamy także do wykładu audio “Inwestowanie w nieruchomości. Poradnik w 100% praktyczny” oraz do e-booka. Tutaj możesz pobrać bezpłatną próbkę.

Ponadto do rabatów proponowanych przez supermarkety należy podchodzić z dużym dystansem. Często bowiem okazuje się, że promocyjna cena jest wyższa niż ta regularna. Aby wzmocnić w sobie siłę woli, warto wybierać się najedzonym na zakupy. Nic tak bardzo nie skłania do zakupienia kolejnego produktu niż narastający głód. W takim przypadku przeważnie myślimy, że jesteśmy w stanie zejść znacznie więcej, niż rzeczywiście możemy.

W kontrolowaniu ilości zakupionych towarów pomaga również nie zabieranie dzieci na zakupy. Najmłodsi potrafią bardzo skutecznie przekonać nas do zakupu kilku dodatkowych rzeczy. Dobrym pomysłem na niewielkie oszczędności w supermarkecie jest także kupowanie produktów na wagę zamiast tych w opakowania. Są one zazwyczaj tańsze. Nie należy się również przywiązywać od marek. Nie zaszkodzi od czasu do czasu wypróbować tańszego zamiennika ulubionego produktu. Być może okaże się, że jest od równie dobry jak “oryginał” i nie ma sensu przepłacać. Warto także brać na zakupy swoją materiałową torbę, zamiast każdorazowo kupować foliową reklamówkę. Nie dość, że zaoszczędzimy, to w dodatku pomożemy zadbać o środowisko.

Niektórzy obawiają się tego, że pod wpływem dużej ilości jedzenia na sklepowych półkach, nie będą w stanie wybrać tylko tego, czego naprawdę potrzebują. Opcją dla takich osób mogą być zakupy w hipermarketach internetowych. W ich przypadku dużo łatwiej o samokontrolę. Minusem takiego rozwiązania jest fakt, że nie mamy wpływu na to, jakiej jakości owoce wybierze dla nas dostawca. Często także zdarza się, że magazyn nie posiada produktów oferowanych na stronie internetowej i następuje ich zamiana. Ostateczny rachunek może się więc nieco różnić od tego, który zaakceptowaliśmy przy składaniu zamówienia.

Autor: Kinga Kosecka

Zapraszamy także do wykładu audio “Inwestowanie w nieruchomości. Poradnik w 100% praktyczny” oraz do e-booka. Tutaj możesz pobrać bezpłatną próbkę.

Źródło zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/seangregorcreative/8462863271