Ray Kroc nie lubił czytać i nigdy się z tym nie krył.

Twierdził, że książki przeraźliwie go nudzą i tłumaczył to faktem, iż znacznie bardziej od siedzenia nad zadrukowanymi kartkami woli działanie. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele czasu spędzał na przemyśleniach, kiedy to wyobrażał sobie, jak rozwiązuje różnego rodzaju skomplikowane sytuacje i jak reaguje na niespodziewane wydarzenia. Jak możemy się dowiedzieć z notatki w Bigg Success z października 2008 roku, otrzymał on od matki pseudonim „Danny Dreamer”, czyli „Danny Marzyciel”. Wszystko dlatego, że nie raz widziała go siedzącego samotnie i bujającego w obłokach. Nazywano go tak później wielokrotnie, nawet w szkole średniej.

Często wracał do domu niezwykle podekscytowany. Oczywiście nie zajęciami w publicznej placówce. W głowie wciąż obmyślał kolejne projekty. Cechą Raya, której brakuje wielu osobom z niezwykłymi pomysłami, było to, że absolutnie nie marnował on czasu na marzenia, które miały szanse zaistnieć tylko w jego głowie. Za każdym takim przemyśleniem szło konkretne działanie.

Przykładowo, kiedy wpadł na pomysł prowadzenia punktu z lemoniadą, to niedługo później można było go zobaczyć przy takim właśnie stoisku, kiedy z entuzjazmem obsługiwał kolejnych klientów. Już od najmłodszych lat Ray dał się poznać jako osoba niezwykle pracowita. Absolutnie nie zgadzał się ze stwierdzeniem, że „nieustanna praca bez rozrywki czyni z człowieka nudziarza”. Dla niego możliwość wdrażania swoich pomysłów w życie była jedną, wielką zabawą. Czerpał z niej dokładnie tyle samo przyjemności, ile z baseballu, o którym chętnie i wiele razy opowiadał z niezwykłą pasją. Zresztą ta druga pasja powróciła do niego, kiedy już został milionerem.

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 3-godzinnej opowieści pt. Imperium McDonald’s. Od przedstawiciela handlowego do milionera. Ray Kroc

Tak więc młody Ray nie bał się pracy ani w sklepie spożywczym, ani w drogerii wuja, ani nawet w założonym przez siebie i kolegów sklepiku muzycznym, który niestety nie przynosił wystarczających dochodów, aby utrzymać się na rynku. Zawsze, kiedy tylko nadarzyła się taka okazja, pracował. Dzięki temu zdobył doświadczenie, które później okazało się niezbędne w procesie tworzenia sieci restauracji McDonald’s. Przykładowo, obsługując automat do napojów, zauważył, że uśmiechem i entuzjazmem można bardzo łatwo przekonać klienta do zakupu deseru lodowego, mimo że przyszedł tylko na kawę. Z artykułu z grudnia 1998 roku, który ukazał się na portalu Time, możemy dowiedzieć się, jak z czasem Kroc zaczął traktować sprzedaż. Otóż powiedział, że polega ona przede wszystkim na zdobyciu sympatii i zaufania potencjalnego klienta. Pozyskanie jego pieniędzy w zamian za towar lub usługę stanowi jedynie ostatni etap tego procesu.Ciekawych informacji dostarcza także portal Entrepreneur, który w artykule z października 2008 roku wyjaśnia, że Kroc, już jako młody człowiek, postrzegał świat jako jedno wielkie miejsce sprzedaży.

Pasją, która odcisnęła piętno na życiu Raya Kroca, była gra na pianinie. Uczył się jej pilnie pod okiem matki, choć w jego mniemaniu była ona przesadnie wymagająca. Po kilku latach docenił jednak jej wkład i wyraził wdzięczność za godziny spędzone na trudnych ćwiczeniach. Kroc nie miał najmniejszego problemu z wysoką samooceną. Mówił o sobie jako o bardzo dobrym, zręcznym uczniu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Bardzo szybko zdobył rozgłos w okolicy i został zaproszony do akompaniowania na organach podczas prób chóru w kościele parafialnym Harvarda.

Kierownik całego zebrania powinien jednak mimo wszystko lepiej przemyśleć wybór pianisty. Choć Rayowi nie brakowało talentu i umiejętności, to na pewno nie można powiedzieć tego samego o cierpliwości. Według niego muzyka była zdecydowanie zbyt wolna, monotonna i po prostu nudna, a przerwy – za długie. Młody Kroc postanowił więc urozmaicić próbę, grając na koniec samowolnie inny, żywszy utwór, którego nie było w planie. Jak można się domyślić, nie spotkało się to z aprobatą dyrygenta. Trudno się więc temu dziwić, że nigdy więcej nie został poproszony o akompaniowanie na organach.

Autor: Łukasz Tomys, Kinga Kosecka

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 3-godzinnej opowieści pt. Imperium McDonald’s. Od przedstawiciela handlowego do milionera. Ray Kroc

Źródło zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/bagogames/32387540242