Branson zamierzał rozwiązać problem globalnego ocieplenia oraz wzrostu cen paliwa.

Już od dziecka interesował się sprawami środowiska naturalnego, a Ziemię traktował jak żywy organizm, o który należy dbać. Poszukiwaniem paliw zainteresował już na początku lat 90-tych, kiedy to uświadomił sobie, że ropy wcześniej czy później może zabraknąć. Zarówno przy zakładaniu linii lotniczych, czy też kolejowych za każdym razem zwracał uwagę na to, by maszyny, którymi dysponują, zużywały jak najmniej paliwa. Po huraganie Katrina, który nawiedził Amerykę w 2005 roku i zniszczył amerykańskie platformy wiertnicze w Zatoce Meksykańskiej oraz rafinerie położone wzdłuż wybrzeża zatoki, ceny paliw w Stanach Zjednoczonych mocno wzrosły. Z tego względu Branson zaczął rozważać inwestycję we własne rafinerie. Wydał nawet oświadczenie prasowe, w którym obwieścił, że rozpoczyna budowę takiej rafinerii, chcąc wywołać tą informacją spadek cen paliw. Widać zatem, że ekologicznym działaniom biznesmena towarzyszy aspekt ekonomiczny, związany z posiadanymi przez niego biznesami transportowymi.

Na początku 2006 roku powstała nowa firma: Virgin Fuel, która zajmowała się badaniami nad biopaliwami i zwiększaniem ich jakości. O nowym biznesie Richard opowiadał m. in. w wywiadzie z reporterką Magazynu „Business 2.0” Carleen Hawn. Z jednej strony chodziło o dobro planety i obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, z drugiej strony przy wysokich cenach ropy często pojawia się temat alternatywnych paliw. Inwestycja w tę gałąź przemysłu nie wiązała się tylko z altruistyczną postawą miliardera. To był bardzo dobry pomysł na biznes. Branson wyszedł z założenia, że jeśli ceny paliw będą stale rosnąć, to bardzo szybko zwrócą się koszty budowy rafinerii oraz pracy nad badaniami.

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 2,5-godzinnej opowieści pt. Richard Brandson. Sukces mimo przeciwności.

Zainteresowanie Richarda kwestią globalnego ocieplenia wzrosło szczególnie po wizycie w jego domu byłego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. Al Gore w rozmowie z Bransonem wielokrotnie powtarzał, że globalne ocieplenie to problem całego świata, i że należy podjąć jak najszybciej kroki, w celu powstrzymania tego zjawiska. Jak podał 22 września 2006 roku serwis ABC News polityk przekonał biznesmena do współpracy przy wspólnym śniadaniu. O włączenie Bransona w działania proekologiczne zabiegał też były prezydent Bill Clinton. W artykule z “The Guardian” z 22 września 2006 roku dowiadujemy się, że biznesmen zdecydował się poprzeć projekt fundacji byłego prezydenta i przekazać wszystkie zyski generowane przez linie lotnicze i kolejowe przez kolejne 10 lat, na walkę z globalnym ociepleniem.

W rezultacie właściciel Virgin zobowiązał się przeznaczyć na ten cel trzy miliardy dolarów. Z biegiem lat okazało się, że Branson nie zrealizował obietnicy i przekazał na walkę ze zmianami klimatu zaledwie około 300 milionów dolarów. “The Guardian” w artykule z września 2014 roku opisuje dociekania aktywistki Naomi Klein, która doliczyła się, że miliarder przekazał co najwyżej 1/10 obiecanych środków. Zdaniem Klein działalność proekologiczna mogła być dla Bransona formą promocji jego marki, a nie rzeczywistym zaangażowaniem w walkę z problemami.

 

Autor: Marek Bernolak

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 2,5-godzinnej opowieści pt. Richard Brandson. Sukces mimo przeciwności.

Źródło zdjęcia: https://www.flickr.com/photos/gulltaggen/4573383041