W ciągu roku turecka lira osłabiła się aż o 40% względem dolara.

Sytuacja wcale nie jest wesoła. Przykładowo w aptekach brakuje lekarstw, bo ceny części z nich są regulowane, a hurtowniom w zaistniałej sytuacji bardziej opłaca się eksport niż sprzedaż na rynku wewnętrznym.

Stopy procentowe utrzymywane przez wiele lat poniżej poziomu inflacji sprawiły, że w Turcji panowała gorączka budowlana, kraj wyglądał jak jeden wielki plac budowy. Eksport nie nadążał za importem, a deficyty handlowe finansowane były rosnącym zadłużeniem zagranicznym. Miejmy nadzieję, że Polska nie podzieli kiedyś losu Turcji. Warto pamiętać, że nasza pozycja inwestycyjna netto (aktywa zagraniczne Polaków minus zobowiązania zagraniczne) również jest silnie ujemna i wynosi blisko 50% Produktu Krajowego Brutto.

Obecnie również w Polsce są de facto ujemne stopy procentowe. Inflacja wynosi 2%, a WIBOR 3M to 1,7%. Bardzo niskie bezrobocie oraz rosnące pensje i ceny nieruchomości powinny skłonić Radę Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp procentowych, ale tak się nie dzieje… zgadnijcie dlaczego…

Autor: Łukasz Tomys