Zanim Ray Kroc zbudował sieć restauracji McDonald’s, imał się różnych zajęć. Zajmował się między innymi sprzedażą papierowych kubków w Lily Cup. Handlował nimi w Chicago na ogromną skalę. Potrafił stworzyć długofalowe relacje z klientami, które później owocowały ogromnymi zamówieniami.

Mimo sprzedażowych sukcesów pewnego dnia zdarzyło się coś, co sprawiło, że Ray Kroc wpadł w istny szał i podjął decyzję o rzuceniu pracy. Wydarzenie to opisał szczegółowo w autobiografii. Nowojorska siedziba papierowych kubków nagle poinformowała, że z powodu kryzysu wszyscy muszą się zgodzić na dziesięcioprocentową obniżkę swoich zarobków. Co więcej, dodatek samochodowy miał zostać zredukowany z 50 do 30 dolarów miesięcznie. Rayowi nie chodziło o to, że jego zarobki spadną, a o rażącą niewdzięczność i urażone ego. Kiedy przynosił do biura kolejne podpisane kontrakty, a sytuacja firmy była świetna, nikt nie wynagradzał go za sukcesy. Natomiast teraz gdy nastały złe czasy, został on potraktowany dokładnie tak samo jak inni sprzedawcy, do których kubkowy biznes musiał dopłacać.

Kroc, po burzliwej rozmowie z przełożonym, wziął walizkę z próbkami i wyszedł z pracy. Nie powiedział o niczym żonie, Ethel, ponieważ w jej oczach byłaby to decyzja niewybaczalna. Choć sam bał się o przyszłość, nie dał tego po sobie poznać. Każdego ranka wychodził z domu o zwykłej porze i jechał do restauracji samoobsługowej. Szukał posady, która dawałaby mu coś więcej niż same pieniądze, coś, w co mógłby się zaangażować. Choć perspektywa na znalezienie nowej pracy była bardzo mizerna, Ray nawet nie myślał o tym, aby wrócić do Lily Cup z podkulonym ogonem.

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 3-godzinnej opowieści pt. Imperium McDonald’s. Od przedstawiciela handlowego do milionera. Ray Kroc

W końcu jednak Ethel poznała prawdę. Okazało się, że pod nieobecność Kroca do domu zadzwonił jego były przełożony – John Clark. Ethel nie mogła uwierzyć, że Ray w ten sposób naraził bezpieczeństwo jej i ich córki. Choć w Krocu nadal wszystko się gotowało, postanowił odwiedzić siedzibę papierowych kubków. Jego szef był już poważnie spanikowany. Szczęśliwie dla Raya i całej firmy Lily Cup, udało mu się wynegocjować z zarządem pieniądze z dodatkowego funduszu, który miał pokryć dziesięcioprocentową obniżkę pensji. Kroc, po usłyszeniu tej informacji, spokojnym głosem oznajmił, że na takich warunkach może zostać.

Choć nie było tego po nim widać, w duchu jednak szalał z radości, a wygrana napawała go niesamowitą dumą. Teraz już był pewien, że firma zna jego wartość. W związku z tym zaczął jeszcze ciężej i jeszcze więcej pracować. Stworzył zespół sprzedawców oraz wprowadził do firmy dodatkowy produkt – metalowy rękaw ułatwiający nakładanie shake’ów, który okazał się hitem wśród sprzedawców koktajli, a następnie multimikser. Znacząco podniosło to dochody Lily Cup.

 

Autor: Kinga Kosecka

Ten artykuł to niewielki fragment audiobooka. Posłuchaj 3-godzinnej opowieści pt. Imperium McDonald’s. Od przedstawiciela handlowego do milionera. Ray Kroc

Źródło zdjęcia: https://pixabay.com/pl/kawa-americano-puchar-2354130/