Wpis składa się z fragmentów książki pt. “Wołodymyr Zełenski. Droga na szczyt. Część I. Satyryk, showman, przedsiębiorca” autorstwa Antoniego Michalaka. Publikacja swoją premierę miała na początku lipca br.

Po powrocie do Ukrainy palącym problemem była kwestia: jak się wypromować w stolicy? Członkowie grupy Zełenskiego wpadli na pomysł, aby wynająć olbrzymią salę w Kijowie, przyciągnąć tłum widzów i nagrać bezkonkurencyjny program dla ukraińskiej telewizji. Kwartał 95 właśnie obchodził 5-lecie istnienia, więc dobrym pomysłem wydawał się program jubileuszowy, w którym aktorzy mogliby zebrać i wystawić najlepsze numery z dorobku grupy. Koncert miał się odbyć pod nazwą Ponownie 95.
Koszt imprezy oszacowano na 40 tysięcy dolarów. Skąd wziąć taką kwotę? Zełenski wytrwale wydzwaniał do mediów i potencjalnych sponsorów, ale wszyscy odmawiali. Ostatecznie na ratunek grupie przyszedł Andriej Charłamow. Ten handlujący używanymi autami przedsiębiorca z Krzywego Rogu, już od dawna śledził poczynania grupy. To on wykłada pieniądze na salę koncertową w Kijowie. Pozostała jeszcze kwestia telewizji. Ostatecznie udało się z kanałem 1+1.

Przedsięwzięcie zakończyło się spektakularnym sukcesem! Koncert stał się ważnym wydarzeniem ukraińskich sfer towarzyskich. Na widowni zasiadło wielu polityków, przedsiębiorców i celebrytów. Przed telewizorami zgromadziła się milionowa publiczność. Kanał 1+1 był zadowolony z wyników. Do tego stopnia, że chciał więcej koncertów. Ostatecznie podpisano umowę na przygotowanie czterech kolejnych, które miały zostać wyemitowane przez telewizję w ramach serii “wieczorny Kwartał”.

Na duże pieniądze przyjdzie jeszcze Zełenskiemu i pozostałym członkom Kwartału nieco poczekać. Przez długi czas Wołodymyr wraz żoną mieszkali w jednym lokum z przyjaciółmi. Był to prawdopodobnie aż do lutego 2022 roku najtrudniejszy okres w życiu Zełenskiego. Pracował po kilkanaście godzin na dobę, a rezultat był niepewny. […]

Po realizacji czterech zakontraktowanych koncertów Kanał 1+1 milczał w sprawie dalszych odcinków. Być może wynikało to z sytuacji politycznej w kraju. Po wybuchu pomarańczowej rewolucji atmosfera w Ukrainie uległa wyraźnej zmianie, a władzom telewizji mogło się wydawać, że ludziom nie jest do śmiechu, więc telewidzowie nie będą mieli ochoty oglądać programów satyrycznych.

Na szczęście osoby z “1+1”, które wcześniej przeszły do telewizji “Inter”, zaproponowały Zełenskiemu i jego trupie kabaretowej pracę w nowej stacji. Wymóg był taki, że mieli tworzyć żarty polityczne. Członkowie Kwartału rzecz jasna ochoczo przyjęli tę ofertę i już niebawem ostrze swojej satyry wymierzyli, zgodnie z oczekiwaniami “Interu”, w stronę czołówki ukraińskiej sceny politycznej. Bez skrupułów żartowali z Wiktora Juszczenki czy Julii Tymoszenko. Politycy wszystkich ugrupowań zaczęli uczestniczyć w koncertach, zapełniając pierwsze rzędy widowni.

Dodatkowo, specjalnie dla ludzi władzy organizowano imprezy zamknięte. Pewnego razu nawet przed samym Władimirem Putinem. Po latach Zełenski stwierdzi, że wątpi, aby rosyjskiego prezydenta jego dowcipy bawiły, ponieważ nie miał na to dość dystansu.

Występy na scenie i kpiny z polityków stanowiły szkołę umiejętności Zełenskiego, przygotowały go do prawdziwych debat z adwersarzami, których wcześniej poznał przez pryzmat krzywego zwierciadła kabaretu. Polityczne występy humorystyczne Kwartału gromadziły przed telewizorami wielomilionową widownię, ale rodzicom Wołodymyra wcale nie było do śmiechu. Wcześniej kibicowali synowi, bawiły ich żarty sytuacyjne jego kabaretu. Co innego polityczne. Jako ludzie wychowani w czasach ZSRR, po prostu obawiali się drwin z ludzi władzy. Często dzwonili do Wołodymyra, by wyrazić dezaprobatę i prosić o stonowanie dowcipów lub całkowitą rezygnację z kawałów politycznych, ale nie zdołali przekonać syna do zmiany kursu. […]

Któż mógł wtedy przypuszczać, że zaledwie 5 lat później Zełenski sam wkroczy do polityki i stanie do boju o fotel prezydenta […].

Otóż w 2016 roku podczas występu na Łotwie, Zełenski ochrzcił politykę ubiegania się o finansowe wsparcie zagraniczne Poroszenki mianem “proszalnictwa”. Według niego, ”jeśli chodzi o zaciąganie pożyczek zagranicznych, Ukraina jest jak aktorka z niemieckich filmów dla dorosłych. Bierze od każdego i wszędzie, nie wybrzydzając”.
Po tym wydarzeniu na Zełenskiego wylała się, rzecz jasna, fala krytyki. Jednak ten wyskok nie zdołał wykoleić jego kariery. Zresztą w tym czasie był on już od dawna kimś znacznie więcej niż tylko satyrykiem.

Od 2010 roku błyskawicznie się bogacił i stał się przedsiębiorcą branży rozrywki. Wraz ze swoimi ludźmi tworzył pomysłowe koncepcje programów, do których licencje sprzedawał za granicą, szczególnie w krajach rosyjskojęzycznych. Chodziło już nie tylko o satyrę, ale też filmy czy seriale. Warto podkreślić, że siłą humoru Zełenskiego jest uniwersalność. W chwili, gdy piszemy te słowa, tj. w połowie 2022 roku telewizja Polsat prowadzi casting do polskiej wersji serialu “Sługa narodu”, do którego nabyła licencję od firmy naszego bohatera. Cóż, niemal w każdym kraju można zrozumieć i zainteresować się następującym scenariuszem znanym doskonale milionom Ukraińców: fikcyjny, kiepsko zarabiający nauczyciel historii, coraz bardziej sfrustrowany w końcu traci nerwy, po czym w amoku wykrzykuje wulgarne słowa pod adresem polityków. Nagranie jego wypowiedzi za sprawą jednego z uczniów trafia do sieci i staje się tam viralem. Później zaś wsparty kampanią crowdfundingową nauczyciel trafia do polityki. Czy to w Polsce, czy w USA, można sobie wyobrazić, że taka historia będzie zrozumiała i lubiana. Niemal wszędzie liczne jest grono widzów, którzy mają dość skorumpowanych polityków i czują, że zasługują na więcej od pracy i ogólnie od życia.

Dzięki takim uniwersalnym, a przy tym niebanalnym historiom w drugiej dekadzie XXI wieku Kwartał to już nie tyle grupa kabaretowa, co poważne przedsiębiorstwo w branży kultury i rozrywki zatrudniające setki pracowników. W 2010 roku Wołodymyr otrzymał w “Interze” stanowisko dyrektora programowego, a występy swojego zespołu uczynił ważnym elementem ramówki. Dzięki temu Kwartał zyskał jeszcze więcej możliwości, żeby dystrybuować swoje programy. Rozpoznawalność Zełenskiego tymczasem rosła. Coraz częściej trafiał na nagłówki czasopism. “Fabryka śmiechu” i “najbogatszy showman w Ukrainie” – tak tamtejszy “Forbes” w 2011 roku nazwał Zełenskiego, umieszczając jego zdjęcie na okładce.

Pierwszy istotny film Kwartału 95 pojawił się już w 2009 roku i nosił tytuł “Miłość w wielkim mieście”. Doczeka się on kilku odsłon. W trzeciej wystąpi Sharon Stone, dzięki czemu członkowie grupy spełnią swoje młodzieńcze marzenie o poznaniu bohaterki “Nagiego instynktu”. […]

Film okazał się hitem w Rosji oraz w Ukrainie i został obejrzany przez 10 milionów widzów. Jeszcze większym sukcesem mógł się pochwalić serial “Swaty”. W 2012 roku członkowie Kwartału zostali zaproszeni na festiwal filmowy w Monte Carlo. Ich serial został nominowany do nagrody, obok takich produkcji, jak “Teoria wielkiego podrywu” czy “Współczesna rodzina”. I choć nie wygrali, to już sam fakt, że stanęli w szranki z takimi wytwórniami, jak Warner Bros i 20th century Fox, świadczy o niebywałym sukcesie. Do nagrody byli też nominowani w 2014 i 2015 roku.

W chwili, gdy Rosja zajmowała Krym, firma Zełenskiego miała biuro w Moskwie. W ciągu poprzednich kilku lat tworzyli na rosyjski rynek 2 filmy rocznie. Inwestorami często byli tamtejsi oligarchowie, a Kwartał tworzył dla nich kontent. Tłumaczy to spektakularne tempo rozwoju finansowego grupy. Dzięki inwestorom, nawet nie dysponując dużym kapitałem, Kwartał mógł zarabiać krocie na swoich pomysłach. Liczyła się tylko wyobraźnia i poczucie humoru, które trafiało do milionów ludzi w kinach i przed telewizorami. W chwili pierwszej agresji Rosji na Ukrainę, tj. w 2014 roku, Zełenski zaliczał się już do dolarowych multimilionerów i zapewne był na drodze do tego, by w ciągu dekady znaleźć się w grupie miliarderów i tym samym kilkunastu najbogatszych Ukraińców. Plany te pokrzyżowała rosyjska aneksja Krymu i wojna w Donbasie, które sprawiły, że ukraińskim firmom coraz trudniej było prowadzić interesy w Rosji. A przecież to tamtejszy rynek, mógł stanowić dla filmowych i telewizyjnych produkcji Zełenskiego największe źródło dochodów i trampolinę do miliardowej fortuny. Nie dziwi zatem fakt, że Zełenski przez jakiś czas próbował robić dobrą minę do złej gry. Przykładowo w 2014 roku sprzeciwiał się bojkotowi rosyjskich artystów w Ukrainie. Być może nie chodziło tu wyłącznie o ideały i solidarność z artystami z Moskwy czy Petersburga, ale też świadomość, że druga strona może odpowiedzieć identycznymi restrykcjami.

Powyższy wpis jest fragmentem książki pt. Wołodymyr Zełenski. Droga na szczyt. Część I. Satyryk, showman, przedsiębiorca. Jeśli ciekawi Cię historia prezydenta Ukrainy, książkę w wersji audio znajdziesz m.in. w Empiku, Audiotece, Legimi oraz Storytel.