Wpis jest fragmentem książki pt. “Bitcoin i Blockchain. Narodziny kryptowalut” autorstwa Mateusza Lubińskiego oraz Mateusza Wiatra.

Technologia blockchain to rozproszona baza danych, która opiera się na bezpośrednich połączeniach między użytkownikami sieci. Zebrane informacje trafiają do bloku, następnie są potwierdzane i dodawane do niezmiennego rejestru – historii. Sieć jest transparentna i zdecentralizowana. Nie istnieje w niej centralna jednostka, która kontroluje wszelkie działania. W prywatnych łańcuchach blockchain istnieje grupa węzłów, która weryfikuje poprawność dodawanych informacji – to tak zwana grupa górników, którzy w zamian za prowizję od transakcji udostępniają swoją moc obliczeniową potrzebną do istnienia sieci. W łańcuchu mogą być gromadzone różnego rodzaju informacje – dane osobowe, medyczne, dokumenty państwowe czy szczegóły kontraktów biznesowych.

Wdrożenie łańcucha blockchain może znaleźć zastosowanie w ochronie praw autorskich, czy też w administracji publicznej. Technologia może również zapewnić ochronę dla autorów treści – pozwala bowiem na tworzenie i rozprzestrzenianie informacji, czyli dzieł lub utworów, w sposób monitorowany. Ponadto może pomóc chronić artystów i przedstawicieli kreatywnych zawodów przed nielegalnym rozprowadzaniem ich dzieł – krótko mówiąc, przed piractwem.

Ochrona praw autorskich jest przyznawana w sposób automatyczny każdemu twórcy, bez konieczności dopełniania formalności. Blockchain może zostać wykorzystany w następującej sytuacji: jeżeli ktoś będzie chciał zarejestrować dzieło lub utwór, które znajduje się już na liście, czyli jest w sieci i zostało przypisane do innego autora, to w takiej sytuacji sieć odrzuci taki wniosek. Technologia Blockchain nie zlikwiduje całkowicie piractwa, ale może przyczynić się do lepszej ochrony i kontroli praw twórców.

Najbardziej znanym projektem biznesowym opartym na technologii blockchain jest Hyperledger. To open-source’owa inicjatywa wielu międzynarodowych korporacji. Została zainicjowana w 2015 roku przez Linux Foundation, organizację non-profit, w której skład wchodzą Microsoft, Samsung czy IBM. Hyperledger nie jest ani kryptowalutą, ani blockchainem. Można powiedzieć, że przypomina inkubator dla projektów opartych na tej innowacyjnej technologii. Stanowi platformę współpracy, w ramach której zrzeszone przedsiębiorstwa mogą korzystać z otwartego kodu i tworzyć zarówno publiczne, jak i prywatne, zweryfikowane rozwiązania, wdrażane później w różnych obszarach biznesowych. Istotnymi wartościami platformy są otwartość i oddolna inicjatywa – infrastruktura jest bowiem wspierana i rozwijana przez społeczność.

Projekt Hyperledger pełni rolę zaufanego źródła, które wykorzystuje technologię rozproszonych bloków i inteligentnych kontraktów. W ramach systemu istnieje możliwość nadzorowania procesu wymiany przy dodaniu prywatnych aspektów, które mają być widoczne tylko dla uprawnionych węzłów. Dzięki temu rozwiązaniu firmy mogą udostępniać wybrane informacje – przykładowo, że transakcja została zakończona sukcesem – ale bez ujawniania jej szczegółów. W procesie inkubacji powstało wiele nowych technologii, m.in. rozproszone rejestry, biblioteki klienckie, biblioteki narzędziowe oraz szablony aplikacji. Wartością dodaną jest aspekt edukacyjny platformy – przedstawienie możliwości, jakie stwarza technologia blockchain.

Nie tylko biznes może czerpać z potencjału drzemiącego w technologii blockchain. Jak pokazują dotychczasowe wdrożenia, może ona znaleźć zastosowanie również w administracji publicznej.

Wzorowym tego przykładem jest Estonia – pionier we wdrażaniu technologii blockchain. Ten nieduży kraj, liczący zaledwie 1,3 miliona obywateli, od 20 lat rozwija i wciela w życie rozwiązania typu e-government. Do integracji różnych systemów i rejestrów danych obywateli utworzono system X-road. Architektura systemu bazuje na łańcuchu blockchain oraz infrastrukturze podpisu bez klucza – tzw. KSI, Keyless Signature Infostructure. System jest wykorzystywany do zabezpieczenia danych obywateli i weryfikacji usług e-government – cyfrowej administacji państwowej. Każda czynność, do której dojdzie w systemie jest zatwierdzana w łańcuchu bloków. Uniemożliwia to fałszowanie dokumentów, takich jak dowody osobiste, paszporty, akty małżeństwa czy księgi wieczyste.

Estońskie systemy w czasie rzeczywistym informują o atakach cyberprzestępców, co pozwala na szybszą reakcję, a więc przed spowodowaniem większych szkód. Wyciek danych lub niedozwolona zmiana w rekordzie jest łatwa do wykrycia. System jest jasny i przejrzysty – każdy obywatel wie, jakie informacje są zbierane i przetwarzane przez administrację publiczną. Urzędnicy publiczni i funkcjonariusze nie mogą anonimowo modyfikować zbiorów danych, ani ich oglądać – każde ich działanie pozostawia ślad w łańcuchu bloków. Na wypadek awarii historia wszystkich czynności jest przechowywana w formie kopii zapasowych, oczywiście również w blockchainie.

Największym i głównym beneficjentem jest społeczeństwo – każdy Estończyk ma łatwiejszy dostęp do usług publicznych czy opieki medycznej i nie musi stać w kolejkach w urzędowych korytarzach, aby załatwić formalności. Może to zrobić w dowolnej chwili, wystarczy mu dostęp do Internetu. Obywatele Estonii mogą cyfrowo głosować, podpisywać dokumenty i formularze, rozliczać się z urzędem skarbowym, otrzymać receptę od lekarza i wykonywać mnóstwo innych czynności – wszystko online i z dowolnego miejsca na świecie. Dzięki temu rozwiązaniu w kraju poprawiła się przejrzystość informacji i zwiększyło się zaufanie do władzy. Oszustwa przy głosowaniu i wyborach powszechnych są praktycznie niemożliwe, wszystko dzięki zapisywaniu głosów w łańcuchu bloków, przy jednoczesnym zachowaniu anonimowości głosujących. Wdrożenie w Estonii opisywanego systemu miało bezpośrednie przełożenie na poprawę warunków do prowadzenia biznesu i rozwój przedsiębiorczości.

Kolejnym ciekawym przykładem wprowadzenia technologii blockchain w administracji państwowej jest Australia Post – australijska poczta państwowa.

W listopadzie 2016 roku uruchomiono tam wersję beta platformy identyfikacyjnej. Projekt wykorzystuje dane biometryczne i technologię blockchain, aby weryfikować tożsamość użytkownika przy użyciu smartfona. Niedawno wprowadzono także możliwosć kupowania Bitcoinów w australijskich placówkach pocztowych.

Technologia kryptowalut może znaleźć także zastosowanie w tzw. inteligentnych miastach (z ang. „smart cities”).

W połowie 2018 roku Akon, znany raper, piosenkarz R&B i biznesmen, ogłosił, że wybuduje futurystyczne miasto w Afryce, które będzie zasilane energią odnawialną. Urodzony w Stanach Zjednoczonych Akon ma senegalskie korzenie i właśnie tam postanowił utworzyć swoje „smart city”. Wartość inwestycji jest szacowana na 6 miliardów dolarów, a sam projekt obejmuje ponad 2000 akrów. Przewidziane w nim działania dotyczą budowy dróg, szpitala, centrum handlowego, a także hoteli, szkoły, posterunku policji oraz elektrowni słonecznej. Oficjalnym środkiem płatniczym w tym mieście ma zostać oparta na blockchainie Stellar kryptowaluta Akoin. Ma ona być wykorzystana także w specjalnej medycznej placówce w Kenii. Na początku 2021 roku Akon zapowiedział, że wybuduje kolejne miasto – tym razem w Ugandzie. Według nieoficjalnych źródeł Akon City w tym afrykańskim państwie zostanie ukończone do 2036 roku i zajmie powierzchnię około 1,5 tysiąca kilometrów kwadratowych.

Kryptomiasta, jak przyjęło się nazywać nowo budowane metropolie przyszłości, mogą powstać wkrótce na całym świecie, nie tylko w Afryce, ale także w Stanach Zjednoczonych.

Jeffrey Berns, założyciel blockchainowego inkubatora i firmy inwestycyjnej Blockchains LLC zamierza wybudować „inteligentne miasto” na pustyni w Nevadzie. Jego firma kupiła w tym celu teren o powierzchni 217 kilometrów kwadratowych o wartości 170 milionów dolarów. Do powstania autonomicznego miasta wymagana jest zgoda władz stanu Nevada. Smart city byłoby autonomiczną jednostką samorządową i działałoby na podobnym ustawodawstwie, jak amerykańskie hrabstwa. W ramach inteligentnego prywatnego miasta funkcjonowałby niezależny rząd, system sądownictwa oraz podatkowy. Cała administracja opierałaby się na technologii blockchain. Plan zakłada, że w ciągu najbliższych 75 lat w mieście powstanie ponad 15 000 domów, arena e-sportowa i inkubator start-upów specjalizujących się w blockchainie.

Omawiana technologia znalazła także zastosowanie przede wszystkim w smart kontraktach, czyli oprogramowaniu, które […] przechowuje zasady kontraktów.

Program weryfikuje czy warunki zostały spełnione i zatwierdza lub odrzuca umowę. Inteligentne kontrakty pozwalają na przeprowadzanie transakcji bez udziału centralnej jednostki czy osób trzecich. Sama koncepcja powstała w połowie lat 90. XX wieku za sprawą […] Nicka Szabo. Przez dłuższy czas nikt nie podjął się wdrożenia jego idei w życie i dopiero pojawienie się koncepcji kryptowalut zmieniło sposób myślenia o zdecentralizowanym oprogramowaniu.

Obecnie smart kontrakty cieszą się dużym zainteresowaniem w wielu branżach. Ten rodzaj umowy gwarantuje zautomatyzowane zaufanie, eliminując ryzyko związane z tzw. „czynnikiem ludzkim”. W przypadku dobrej implementacji smart kontraktów praktycznie nie ma możliwości obejścia zabezpieczeń i manipulowania warunkami umowy. Inteligentne kontrakty nie potrzebują pośredników. Ponadto są tanie we wdrożeniu i wykonują wszelkie czynności, które normalnie wymagałyby pracownika na etacie. Pozwalają zaoszczędzić czas i cechują się większą niezależnością.
Największą przeszkodą na drodze do zastosowania rozwiązań opartych na blockchainie są jednak regulacje prawne, które nie nadążają za zmianami technologicznymi. Niestety obecnie tylko nieliczne kraje pracują nad ustawami dotyczącymi smart kontraktów. A rewolucja trwa…

Pierwsze branże już dawno zaczęły wdrażać opisywane koncepcje. TenneT, operator systemu przesyłowego łączącego Niemcy i Holandię, uruchomił pilotażowy projekt, którego celem jest pomoc w równoważeniu wahania na rynku energii. Chodzi o stabilizowanie wahań popytu i podaży, eliminując ryzyko wystąpienia zatorów. Monitorując zapotrzebowanie danej firmy są w stanie dopasować się do bieżących potrzeb energetycznych. W inicjatywie wykorzystano samochody Tesli. Właściciele pojazdów elektrycznych decydują, kiedy mają być naładowane, natomiast operator reguluje moc dostaw. W przypadku niedoboru energii na rynku, ładowanie auta zostaje na chwilę przerwane. Za dołączenie do programu, właściciele samochodów otrzymują punkty lojalnościowe. Podobne rozwiązanie zastosowano w bateriach domowych, które gromadzą energię wytworzoną przez panele słoneczne. Gdy na rynku jest większa podaż energii, wówczas baterie ją magazynują.

Technologię blockchain wykorzystuje się tu do zbierania informacji o wymianie energii między urządzeniami a siecią elektryczną. Pozyskane dane trafiają do smart kontraktów, które w zależności od potrzeb regulują moc w sieci. Minimalizuje to straty sieci energetycznej, co w efekcie pozwala na oszczędność pieniędzy. Skorzysta na tym również środowisko. Jeśli projekt pilotażowy zakończy się sukcesem, w perspektywie kolejnych kilku lat zapewne będziemy mogli stać się użytkownikami takich systemów.

Również w branży farmaceutycznej widać znaki blockchainowej wiosny.

Firmy farmaceutyczne połączyły siły i pracują nad opartym o łańcuch bloków systemem śledzenia leków w całym łańcuchu dostaw. Za projektem MediLedger Network stoją producenci, dystrybutorzy, sprzedawcy detaliczni i firmy dostawcze działające w branży farmaceutycznej. Celem inicjatywy jest walka z podrobionymi lekami znajdującymi się w obiegu. Istotne jest to zwłaszcza w krajach rozwijających się, gdzie według szacunków mniej więcej połowa leków to podróbki. Takie fałszywe medykamenty, niemające nic wspólnego z przetestowanymi i legalnymi zamiennikami, mogą być skażone, zawierać nieodpowiednie składniki lub w ogóle nie posiadać substancji aktywnej.

Abstrahując od czynników zdrowotnych, dla których właściwa walidacja leków jest wręcz oczywista, walka toczy się również na froncie finansowym. Podstawową funkcją systemu MediLedger Network jest więc weryfikacja autentyczności leków. Na poziomie całego łańcucha dostaw historia leków przechowywana jest w blockchainie. Dzięki temu rozwiązaniu zarówno detalista, jak i klient końcowy mogą w łatwy sposób potwierdzić ich autentyczność.

Blockchain znalazł też zastosowanie w logistyce i łańcuchu dostaw.

IBM Food Trust to zrównoważony ekosystem żywnościowy oparty na opisywanej technologii. System pozwala na zarządzanie łańcuchem dostaw żywności, w szczególności produktów rolnych – od momentu, w którym zostaną wyhodowane i zebrane przez rolników, uwzględniając ich transport i dotarcie do sklepowych półek, aż do momentu, kiedy trafią do ostatecznego klienta. Idea tego rozwiązania jest bardzo podobna do wspomnianego systemu walidacji leków.

W tym przypadku hodowcy, przetwórcy, hurtownicy, dystrybutorzy, producenci i detaliści mają pełen dostęp do całego łańcucha dostaw żywności – mogą prześledzić drogę milionów produktów oraz wszystkie transakcje dokonane w ramach tego systemu. W przeciwieństwie do tradycyjnych baz danych, dzięki zastosowanej technologii każda transakcja jest automatycznie rejestrowana przez podmioty w rozproszonym rejestrze, który jest odporny na manipulacje. Zaletą takiego rozwiązania ponownie jest więc przejrzystość i zaufanie. Jednym z pierwszych użytkowników tego systemu jest francuski detalista Carrefour, który planuje wdrożyć technologię blockchain do całej swojej globalnej sieci dostaw. IBM Food Trust ma ambicję stania się liderem we wprowadzaniu opisywanego rozwiązania w logistyce.

Łańcuch bloków jest także wykorzystywany w świecie finansów i inwestycji.

Przykładem takiego projektu jest platforma Madrec, której nazwa stanowi skrót od Massive Autonomous System Distributed Reconciliation, co w wolnym tłumaczeniu należy rozumieć jako “autonomiczny system uzgadniania poprawności rozproszonych danych”. Pod tą dumnie brzmiącą nazwą kryje się inicjatywa wielkich międzynarodowych banków, która ma ułatwić i przyspieszyć analizę potencjalnego ryzyka kredytowego. Infrastruktura blockchain w tym przypadku umożliwia każdemu uczestnikowi umieszczenie swojego zestawu danych w blockchainie do przeglądu. Rozbieżności między stronami można szybko zidentyfikować i rozwiązać. Zmiany są wprowadzane dla wszystkich uczestników w czasie rzeczywistym. Jest to świetny przykład użycia technologii blockchain w zarządzaniu ryzykiem.

Powyższy wpis jest fragmentem audiobooka pt. Bitcoin i Blockchain. Narodziny kryptowalut. Jeśli ciekawi Cię historia oraz przyszłość kryptowalut i technologii blockchain, książkę w wersji audio znajdziesz m.in. w EmpikuAudiotece oraz Legimi.