Poniższy wpis jest fragmentem rozszerzonego i zaktualizowanego wydania książki Skuteczny Inwestor autorstwa Justyny Jaciuk, Mateusza Sawickiego i Łukasza Tomysa. Już niebawem planujemy wydać papierową wersję książki (dotychczas dostępnej tylko w formie cyfrowej), uzupełnioną o wiedzę zdobytą na przestrzeni ostatnich lat oraz wspartą przykładami z naszego rynku. Jeśli jesteś zainteresowany/-a większą ilością informacji na ten temat, zapraszamy do zajrzenia TUTAJ.

Inwestowanie w papiery wartościowe jest charakterystycznym działaniem biznesowym. Wyróżnia się ono tym, że zazwyczaj do pewnego stopnia jest oparte na poradach innych ludzi. W takiej sytuacji inwestor powinien zadać sobie pytanie, czy jego oczekiwania względem doradcy są możliwe do zrealizowania. Źródła porad inwestycyjnych bywają różne. Mogą to być krewni, znajomi, banki komercyjne, serwisy finansowe, czasopisma, firmy maklerskie, bankowe domy inwestycyjne lub doradcy inwestycyjni. W umysłach inwestorów często brakuje logicznego i systematycznego podejścia do tego zagadnienia.

Zdaniem Benjamina Grahama inteligentny inwestor jest niezależny w sposobie myślenia i nigdy nie przeprowadza działań na giełdzie, opierając się przy tym tylko na informacjach pochodzących z serwisów finansowych. Traktuje je jedynie jako źródło pewnych sugestii. Inwestor defensywny na początku będzie miał problem z dokonaniem obiektywnej oceny otrzymywanych rekomendacji. Z kolei inwestor aktywny praktycznie od samego początku aktywnie współpracuje z doradcami. Zdobywa rekomendacje, prosi o ich szczegółowe wyjaśnienie i komentuje je. Operacje dokonywane na giełdzie oznaczają dla niego poszerzanie wiedzy oraz zdobywanie nowych doświadczeń. Tylko w wyjątkowych przypadkach opiera się wyłącznie na poradach doradców. W zdecydowanej większości sytuacji musi je jeszcze samodzielnie zrozumieć i zaaprobować1.

Pisząc o zawodowych doradcach, warto wspomnieć o licencjach dla profesjonalistów rynku kapitałowego. Na szczególną uwagę zasługuje CFA, czyli Chartered Financial Analyst. Jest to rozpoznawalna na całym świecie certyfikacja wiedzy inwestycyjnej. Uzyskanie tego prestiżowego tytułu wymaga zdania trzech bardzo trudnych egzaminów oraz czterech lat doświadczenia zawodowego na stanowiskach związanych z zarządzaniem aktywami, doradztwem inwestycyjnym lub w powiązanych z nimi obszarach. Sama certyfikacja powstała w 1947 roku, a jednym z jej pomysłodawców był Benjamin Graham. Do dziś można zatem obserwować jego wkład w naukę finansów. Znaczną część materiału do egzaminu zajmują zagadnienia związane z wyceną spółek, analizą finansową oraz strategiami inwestycyjnymi.

Na CFA wzorowany jest polski egzamin na doradcę inwestycyjnego organizowany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Oczywiście to, że znajdziemy doradcę, który będzie chciał zainkasować wysokie honorarium, nie oznacza jeszcze, że będzie kompetentny. Wysokie oczekiwania finansowe licencjonowanych doradców inwestycyjnych nie powinny dziwić. Jeżeli już uda się nam znaleźć takiego, który zdecyduje się doradzać odpłatnie, to może być to kosztowne. Większość doradców pracuje w Towarzystwach Funduszy Inwestycyjnych czy Domach Maklerskich, które bardzo dobrze ich opłacają. Warto pamiętać, że w 2022 roku na liście doradców inwestycyjnych prowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego znajdowały się zaledwie 864 osoby. Ich liczba szybko nie wzrośnie, ponieważ uzyskanie licencji jest trudne oraz trwa dość długo. Każdego roku przybywa co najwyżej około 30–40 doradców inwestycyjnych. Zresztą nawet najlepsze wykształcenie nie daje gwarancji sukcesu owocnej współpracy.

Jak zauważa Jason Zweig:

Przyjmowanie wykształcenia i doświadczenia zawodowego jako wyłącznych kryteriów wyboru doradcy finansowego może sprawić, że obsługiwać nas będzie osoba, która posiada wszystkie niezbędne kompetencje techniczne, ale z którą nie potrafimy się dogadać i która nie potrafi zapanować nad naszymi emocjami, kiedy wydarzenia na rynku przybierają nietypowy obrót2.

Dowiedz się więcej, klikając TUTAJ

Dla większości inwestorów w Polsce prawdopodobnie najpopularniejszym źródłem porad są domy maklerskie. Niestety ich pracownicy również starają się dostarczać to, czego żądają klienci. Zazwyczaj są to porady oraz sugestie na temat spekulacji. W efekcie podejmuje się próby udzielenia pomocy klientom w takim obszarze, w którym są oni skazani na przegraną. Brakuje tutaj swobody i odwagi związanej z doradzeniem komuś zmiany taktyki lub obszaru działania.

Pracownicy biur maklerskich dzielą się na dwa typy. Inwestorzy mogą udać się po poradę do analityków finansowych lub do maklerów, którzy pracują z klientami. Ci drudzy zazwyczaj posiadają znaczną wiedzę dotyczącą papierów wartościowych. Analitycy finansowi natomiast nie muszą spełniać żadnych wymogów. W praktyce jednak mają za sobą szkoły biznesowe oraz często duże doświadczenie.

Większość tradycyjnych domów maklerskich działających obecnie w Polsce udostępnia klientom szeroki wachlarz materiałów informacyjnych. Wśród nich można wyróżnić analizy, np. codzienne informacje rynkowe, komunikaty spółek czy analizę techniczną akcji lub indeksów. Do stycznia 2018 roku, czyli do momentu w którym w polskim systemie prawnym nie obowiązywała dyrektywa MIFID II, domy maklerskie udostępniały bezpłatnie klientom rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych. Rekomendacje maklerskie to bardzo kompleksowe opracowania dotyczące sytuacji ekonomicznej spółek, które na kilkunastu stronach potrafią wyłożyć wszelkie niezbędne każdemu inwestorowi dane. Obecnie klienci detaliczni nie mają praktycznie możliwości korzystania z rekomendacji. Spowodowane jest to wspomnianą wyżej dyrektywą unijną, która nakazuje rozdzielenie świadczenia usługi wydawania rekomendacji oraz pośrednictwa w obrocie papierami wartościowymi dla jednego klienta. Przez te zmiany prawne rekomendacje są dostępne niemal wyłącznie dla inwestorów instytucjonalnych. Mimo wszystko poleganie na pojedynczych rekomendacjach nie byłoby zbyt rozsądne, bo nawet najlepsi analitycy mogą się mylić. Jednak sama treść rekomendacji, czyli dokładna analiza spółek, stanowi cenne źródło informacji dla inwestorów. Część domów maklerskich po pewnym czasie odtajnia rekomendacje, co chociaż w pewnym stopniu może rekompensować ich bezpośredni brak. Pamiętajmy jednak, że taka rekomendacja raczej nie pozwoli już zarobić, ponieważ rynek dawno zdyskontował jej treść, czyli ceny akcji uwzględniają już rekomendację.

Pewną alternatywę dla rekomendacji stanowi usługa doradztwa inwestycyjnego. Udostępniana jest ona klientom domów maklerskich za darmo lub za relatywnie niewielką opłatą. W Polsce w zdecydowanej większości przypadków polega ona na udostępnianiu klientom portfeli modelowych. Mają one różną konstrukcję – od bezpiecznych, opartych na obligacjach i instrumentach rynku pieniężnego, do bardziej ryzykownych składających się w całości z akcji spółek czy ETF-ów notowanych na rynkach zagranicznych. Warto pamiętać, że nie każdy klient może otrzymywać cały pakiet portfeli.

Dopasowanie odpowiednich dla klienta portfeli modelowych odbywa się na podstawie wypełnionej ankiety, co jest również związane z dyrektywą MIFID II. Odpowiedzi w niej udzielone pozwalają ustalić nastawienie oraz możliwości ponoszenia ryzyka przez klienta. Każdemu z poziomów ryzyka przypisane są różne komplety portfeli modelowych. Po dopełnieniu formalności, czyli wypełnieniu ankiety i podpisaniu umowy o świadczenie usługi doradztwa inwestycyjnego, można zacząć korzystać z dobrodziejstw tego tworu. Wygląda to zazwyczaj tak, że na początku lub końcu miesiąca klienci otrzymują aktualizację portfela modelowego. Zazwyczaj jest on skonstruowany w taki sposób, że analitycy tworzą teoretyczny portfel inwestycyjny na pewną okrągłą sumę pieniędzy i zbudowany według określonej polityki inwestycyjnej. Każdy taki portfel musi charakteryzować się opisaną polityką doboru instrumentów finansowych oraz obliczania stopy zwrotu.

Samo doradztwo w tej formie zostało wprowadzone niedawno, a wyniki portfeli bywają różne. W naszej opinii na ten moment jednak nie można jednoznacznie ocenić ich skuteczności, ponieważ większość portfeli nie istnieje jeszcze wystarczająco długo. Ocenianie stopy zwrotu portfela akcyjnego po roku czy dwóch latach może być bardzo niemiarodajne, zarówno na korzyść, jak i niekorzyść analityków. Pewne jest jednak, że warto korzystać z usługi doradztwa, ponieważ może ono stanowić cenne źródło informacji. Nie należy jednak bezkrytycznie oraz bezrefleksyjnie podchodzić do pomysłów inwestycyjnych tam prezentowanych. Nie należy też zrażać się do okresowo gorszych wyników, szczególnie w przypadku portfeli inwestycyjnych składających się w całości z akcji.

Co na temat źródeł informacji i ekspertów stwierdził sam Graham? Nie zostawia on suchej nitki na domach inwestycyjnych, które proponują inwestorom zakup akcji na rynku pierwotnym. Z pewnością nie zdziwiłyby go straty, jakie polscy inwestorzy ponieśli na akcjach Allegro.

Krytykuje on większość serwisów informacyjnych dla inwestorów słowami:

Kiedy to tylko możliwe, asekurują się w swoich opiniach, aby uniknąć ryzyka popełnienia kompletnej pomyłki. Stosują doskonale rozwiniętą sztukę delfickiej przepowiedni, którą można znakomicie dopasować do wszystkiego, co przyniesie przyszłość3.

Serwisy takie „zasadniczo poruszają sprawy interesujące przeciętnego aktywnego inwestora lub spekulanta, a ich poglądy opierają się na odrobinie autorytetu, a przynajmniej wydają się wiarygodne klientom pozbawionym innej pomocy”3.

Powyższy wpis jest fragmentem książki będącej skarbnicą wiedzy na temat inwestowania. Książka oparta jest na zasadach stworzonych przez Benjamina Grahama i Warrena Buffetta, a także wzbogacona wieloletnią wiedzą inwestycyjną autora bloga. Już niebawem trafi do druku. Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na ten temat, zajrzyj TUTAJ.

1 Carlen Joe, Einstein inwestowania. Życie i ponadczasowa mądrość Benjamina Grahama, przeł. Głatki Michał, MT Biznes sp. z o.o., Warszawa 2014.

2 Zweig Jason, Twój mózg, twoje pieniądze, tłum. Witkowska Magda, Wydawnictwo Maklerska, 2022.

3 Graham Benjamin, Inteligentny inwestor. Najlepsza książka o inwestowaniu wartościowym, wyd. skomentował Zweig Jason, tłum. Madejski Radosław, Bakalarz Dariusz, Wydawnictwo Studio EMKA, Warszawa 2006.